Po godz. 16.00 za euro płacono 3,8140 zł wobec 3,8190 zł rano i 3,8260 zł w środę po południu. Natomiast dolar kosztował 2,8640 zł w stosunku do 2,8715 zł rano i 2,8780 zł w środę.
"Wzmocnieniu pomogła poprawa nastrojów w regionie. Rosną giełdy, silnie rośnie nasza giełda" - powiedział Andrzej Krzemiński z Banku BPH. "Myślę, że jutro złoty może testować 3,8 zł/euro" - dodał.
Główny indeks warszawskiej giełdy wzrósł w czwartek o 1,6 proc.
W piątek w USA ogłoszone będą dane o inflacji w USA.
"Do podania danych, czyli do godz. 14.30, ceny powinny być dość stabilne" - powiedziała Agnieszka Decewicz z Pekao SA.
Dochodowość benchmarkowych papierów OK0709 wyniosła po godz. 16. 4,92 proc. wobec 4,90 proc. rano i 4,91 proc. w środę po południu, pięcioletnich PS0412 wyniosła 5,42 proc. wobec 5,40 proc. rano i 5,41 proc., a dziesięcioletnich DS1017 5,58 proc. w stosunku do 5,55 proc. i 5,52 proc.(PAP)
