Złoty interes Centrostalu Bydgoszcz na Ukrainie

Katarzyna Kapczyńska
02-10-2008, 00:00

Boisz się, że za towar dostarczony na Ukrainę nie dostaniesz zapłaty? Zwróć się do bydgoskiego Centrostalu.

Boisz się, że za towar dostarczony na Ukrainę nie dostaniesz zapłaty? Zwróć się do bydgoskiego Centrostalu.

Ukraińska Gorno-Mietalurgiczeskaja Kompanija (UGMK) długo walczyła o to, by stać się inwestorem strategicznym Centrostalu Bydgoszcz. Udało się. Teraz sporo się zmieni, bo obie firmy mają sporo planów. Do tej pory firmy znane były głównie z dystrybucji stali, teraz chcą rozszerzyć działalność — zamierzają być finansowym pośrednikiem między polskimi firmami, które chcą sprzedawać towary dla przedsiębiorstw ukraińskich. Centrostal będzie płacił polskiej firmie za towar dostarczony na Ukrainę, a UGMK będzie gwarantem otrzymania pieniędzy od ukraińskiego kontrahenta.

— Prowadzimy rozmowy z dwiema firmami z branży maszyn i urządzeń górniczych — mówi Mieczysław Zamelski, prezes Centrostalu Bydgoszcz.

Nazw firm nie ujawnia.

Zdania co do wejścia stalowych dystrybutorów w pośrednictwo finansowe są podzielone.

— W kontraktach ukraińskich źle działa system gwarancji bankowych, więc może to być złoty interes — uważa przedstawiciel ukraińskich firm działających w Polsce.

— Prowadzenie biznesu na Ukrainie niesie ze sobą większe ryzyko niż działalność gospodarcza na terenie Unii Europejskiej, może więc wprowadzenie pośrednika finansowego zachęci więcej polskich firm do szerszej współpracy gospodarczej — mówi Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Wielu znawców ukraińskiego rynku jest przekonanych, że współpraca polskich i ukraińskich firm przebiega bardzo dobrze, ale nie przekreślają inicjatywy Centrostalu i UGMK.

— We współpracy polskich i ukraińskich firm nie widzę problemów, przebiega ona dobrze, ale wejście firmy na każdy rynek — czy to na Ukrainie, w Polsce, czy innym kraju unijnym — niesie ryzyko inwestycyjne i zawsze warto mieć partnera, który zna biznesowe realia i może pomóc w wejściu na rynek — podkreśla Konstanty Litwinow, prezes ISD Polska, były attaché handlowy w Ambasadzie Ukrainy w Polsce.

Oferta Centrostalu i UGMK może być ciekawa dla firm, które realizują transakcje z odroczonym terminem płatności.

— Ukraińskie firmy są bardziej zasobne finansowo niż polskie i nie ma problemu z natychmiastową zapłatą za dostawę. Nie ma też problemu z poręczeniami bankowymi. Ewentualne utrudnienia mogą zdarzać się w przypadku odroczonych terminów płatności i być może wówczas wejście pośrednika może się sprawdzić — twierdzi Jacek Kowalczyk z Polsko-Ukraińskiego Biura Współpracy Gospodarczej.

Czy Centrostal podoła finansowo temu wezwaniu?. Jeszcze kilka lat temu był firmą stojącą na progu bankructwa, a jego poprzedniemu właścicielowi — Towarzystwu Finansowemu Silesia — zarzucano, że zmarnował pieniądze, kupując bydgoskiego dystrybutora stali. Teraz na wyniki nie może narzekać. Jego obroty przekroczyły na koniec 2007 r. 750 mln zł, a wynik operacyjny 12 mln zł. Po obecnym półroczu sprzedaż przekroczyła 420 mln zł, a zysk operacyjny 11 mln zł.

Europejska dystrybucja

Wchodząc w pośrednictwo finansowe, Centrostal nie zapomina o dotychczasowej działalności, czyli dystrybucji stali. Portal PUDS napisał, że chce rozwijać działalność nie tylko w Polsce, ale także w Czechach. Otworzył już tam oddziały i szykuje się do ekspansji na Słowacji, w Austrii i Rumunii oraz na Węgrzech. Wraz z oddziałami handlowymi będzie inwestował w magazyny i centra serwisowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Złoty interes Centrostalu Bydgoszcz na Ukrainie