Czwartkowa sesja przyniosła kolejną ogromną falę wyprzedaży złotego. Wraz ze wzrostem kursu EUR/USD cena euro zwyżkowała z 4,7970 do 4,8742 zł i znalazła się na najwyższym poziomie w historii. Dolar zwyżkował z 3,8160 do 3,8730 zł. Odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu sięgnęło poziomu 3,15 proc. po słabej stronie. Oznacza to, że złoty był najsłabszy od listopada 1999 r.
I tak słaby sentyment dla złotego pogorszyły doniesienia prasowe, że rząd wycofał się z planu obniżenia zasiłków chorobowych oraz ograniczył skalę cięć wydatków na świadczenia przedemerytalne. Inwestorzy doszli do wniosku, że program Jerzego Hausnera ulega coraz większemu rozwodnieniu. Wypowiedź wicepremiera dla jednego z dzienników o tym, że optymalnym poziomem dla kursu euro jest 4,5-4,6 zł nie zdołała poprawić atmosfery na rynku.
W ciągu dnia NBP opublikował raport na temat korzyści i kosztów przystąpienia Polski do strefy euro. Pisze w nim, że Polska powinna przyjąć euro jak najwcześniej oraz że okres pozostawania w mechanizmie ERM2 powinien być jak najkrótszy. Leszek Balcerowicz, prezes NBP, powiedział, że słabnący złoty zwiększa prawdopodobieństwo przekroczenia progu 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB. O godz. 16.12 dolar wyceniany był na 3,8540 zł, a euro na 4,8685 zł (odchylenie +3,06 proc.).
Obecny, najniższy od ponad czterech lat poziom złotego może okazać się dobrym punktem wyjścia do ponownego zwiększenia zaangażowania w naszą walutę. Kupno złotego to w obecnej chwili bardzo ryzykowne działanie. Dlatego polecamy je tylko spekulantom. Scenariusza, w którym cena euro sięgnie poziomu 4,9, a być może nawet 5 zł, nie można bowiem wykluczyć.
Podczas pierwszych godzin czwartkowego handlu notowania euro do dolara wzrosły z 1,2522 do 1,2604 w oczekiwaniu na decyzję Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy kupowali euro spodziewając się, że ECB nie obniży stóp procentowych. O godzinie 13.45 okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami ECB nie zdecydował się na złagodzenie polityki monetarnej. Ogłoszona 45 minut wcześniej decyzja Banku Anglii o podniesieniu stóp procentowych o 25 pkt bazowych także była zgodna z prognozami. O godz. 14.30 napłynęły dane makro z USA. Były gorsze niż oczekiwano. W tygodniu do 31 stycznia liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła do 356 tys. z 339 tys. po korekcie tydzień wcześniej.
W tym samym czasie Jean-Claude Trichet, prezes ECB, przestrzegł przed zbytnimi zmianami na rynku walutowym. Odmówił jednak komentarza, jakie decyzje mogą zapaść podczas rozpoczynającego się w piątek posiedzenia państw grupy G7. Kurs euro poszedł w górę do 1,2635 USD. O godz. 16.12 wyniósł 1,2631 USD. Notowania europejskiej waluty do dolara w dalszym ciągu powinny piąć się do góry. Najbliższym celem pozostaje poziom 1,2660.