Środa nie była najlepszym dniem dla polskich rynków. Oprócz akcji taniał także złoty. Kurs euro wzrósł do 3,79 zł, a dolara do 2,7950 zł. Nastrojów nie poprawił nawet udany przetarg obligacji pięcioletnich (inwestorzy chcieli kupić papiery za 8,5 mld zł przy ofercie 1,5 mld zł). Wkrótce część zagranicznych inwestorów będzie wycofywać z Polski kapitał z dywidend, co może zwiększyć podaż na rynku złotego.
Dane z amerykańskiego rynku nieruchomości nie pomogły notowaniom dolara. Lepiej było z danymi o dynamice produkcji przemysłowej w USA. Wzrost o 0,7 proc. m/m wobec prognoz 0,3 proc. m/m przyniósł spadek kursu EUR/USD do 1,3570. Dziś poznamy dane z Polski o dynamice płac w kwietniu, pozwalające ocenić ryzyko presji inflacyjnej. Inwestorzy powinni się liczyć z kontynuacją korekty spadkowej.
Mariusz Potaczała
DM TMS Brokers