Złoty może spaść w drugim półroczu
Wczoraj złoty osiągnął rekordową wartość w stosunku do euro. Analitycy jednak przestrzegają, że w drugim półroczu nasza waluta zacznie słabnąć. A na to czekają eksporterzy.
Wczoraj rano na rynku międzybankowym cena euro spadła do zaledwie 3,5860 zł. Kurs dolara z kolei zniżkował do 3,9960 zł. Wysokie notowania naszej waluty zmuszają inwestorów do zastanowienia się jak długo jeszcze złoty będzie tak silny jak obecnie.
Pozytywne nastawienie
Według analityków, pozytywne nastawienie inwestorów do naszego kraju i waluty prędko nie minie i utrzyma się jeszcze przez kilka miesięcy. Wskaźniki gospodarcze znacznie się poprawiły. Najważniejsze z nich — deficyt obrotów bieżących oraz inflacja — spadły do zadowalających poziomów. Tymczasem stopy procentowe, dzięki niskiej inflacji, utrzymują się nadal na realnie bardzo wysokim poziomie.
Złoty nie słabnie także w związku ze spodziewanymi przepływami kapitałowymi — m. in. walutami uzyskanymi z prywatyzacji, rekompensatami dla byłych robotników przymusowych III Rzeszy oraz środkami z Unii Europejskiej. Oczekiwanie na pojawienie się tych pieniędzy dosyć skutecznie pomaga utrzymywać wysoko cenę złotego, która dodatkowo jeszcze może wzrosnąć, gdy wspomniane środki zaczną być wymieniane na foreksie na naszą walutę.
Ryzyko zmiany
Specjaliści przestrzegają jednak, że im notowania złotego są wyższe, tym większe jest prawdopodobieństwo, że złoty zacznie swój taniec.
— Istnieje spore ryzyko odwrócenia trendu. Złoty jest przewartościowany i bliski wyczerpania potencjału wzrostów — uważa Jacek Wiśniewski, analityk banku Pekao SA.
Przepływy kapitałowe będą bowiem pomagać tylko przez określony czas. Dalszy wzrost złotego ograniczać będą także wskaźniki makroekonomiczne, których poprawa nie będzie trwać wiecznie i nie będzie już tak wyraźna.
— Poprawa wskaźników będzie w przyszłości kłopotem. Znacznie prościej jest teraz „zejść” z dużych wartości do małych, niż za jakiś czas z niskich do jeszcze niższych — zauważa Jacek Wiśniewski.
Dlatego już na początku drugiego półrocza złoty może zacząć tanieć. Impuls do spadków może dać pogorszenie wyniku na rachunku obrotów bieżących, ponieważ wysoki kurs złotego w końcu odbije się negatywnie na eksporcie.
Analitycy uważają, że po lipcu notowania naszej waluty mogą spaść od 5 do 10 proc., a odchylenie od parytetu centralnego może się zmniejszyć nawet do 2-3 proc.
— Prognozujemy, że proces słabnięcia złotego rozpocznie się w ciągu trzech miesięcy i doprowadzi do spadku kursu złotego do poziomu 6 proc. powyżej parytetu — mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska z Citibank Polska.
Nieoczekiwanie wzrosty złotego zostały przyhamowane już wczoraj. Zadecydował o tym przede wszystkim raport OECD dotyczący naszego kraju, w którym stwierdzono, że prognozowany przez rząd 4,5-proc. wzrost PKB będzie trudny do osiągnięcia. Do 16.30 — godziny zakończenia handlu na foreksie — dolar podrożał do 4,03 zł, a euro do 3,5975 zł.