Podczas środowej sesji złoty nieznacznie stracił na wartości. Za euro najwyżej płacono 4,0450 zł, najmniej — 4,0250 zł. Głównym powodem osłabienia był wzrost notowań dolara na rynkach zagranicznych oraz pojawiające się spekulacje wokół umowy koalicyjnej między PiS i Samoobroną. W związku ze zmianą premiera partia andrzeja Leppera zażądała renegocjacji warunków koalicji, grożąc nieudzieleniem poparcia rządowi. Exposé Jarosława Kaczyńskiego oraz głosowanie nad wnioskiem o wotum zaufania zostało zaplanowane na najbliższy piątek. Napięcie na scenie politycznej to jedna z głównych przyczyn notowanego ostatnio spadku wartości złotego.
Większość inwestorów czeka na pierwsze decyzje nowego ministra finansów dotyczące przyszłorocznego budżetu. Twardo zapowiada on utrzymanie kotwicy budżetowej w postaci deficytu 30 mld zł. Również Jarosław Kaczyński twierdzi, że priorytetem nowego gabinetu będą reformy fiskalne. Rynek obawia się jednak wzrostu napięcia między partiami koalicji, co może zakończyć się ustępstwami PiS i nowymi wydatkami budżetu.
Sytuacja złotego nadal będzie zależała od zmian na rynku euro i dolara. Dalsze umocnienie waluty amerykańskiej może przynieść przecenę polskiej. Dzisiaj poznamy majowe dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących — rynek oczekuje 418 mln EUR. W piątek natomiast pojawią się dane o inflacji, które nie powinny odbiegać od prognoz na poziomie 1,0 proc. (licząc rok do roku). Nadal widzimy ryzyko osłabienia złotego i kontynuacji wzrostu kursu EUR/PLN.