Złoty na pasku Greków i Fedu

Prognozy zakładające wyraźne umocnienie złotego w czerwcu to wyjątki, nie reguła

Za miesiąc za euro zapłacimy 4,12 zł, za dolara 3,78 zł, a za franka 3,97 zł — wynika z prognoz dwunastu analityków, ankietowanych przez „Puls Biznesu”. To mediana, bo scenariusze poszczególnych ekonomistów są momentami bardzo rozbieżne.

Specjaliści Credit Agricole, którzy awansowali na pierwsze miejsce w rankingu (patrz obok), spodziewają się umocnienia złotego do euro, ale jednocześnie wyraźnego osłabienia względem dolara i kontynuacji słabości względem franka.

W kierunku umocnienia złotego wobec euro będą ich zdaniem oddziaływały trzy czynniki: postęp w negocjacjach Grecji z wierzycielami zmniejszający w ocenie inwestorów ryzyko jej bankructwa, utrzymanie przez Fed w czerwcu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie oraz uspokojenie rynków po mimo wszystko niespodziewanej wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

Gdyby w tej ostatniej kwestii podpowiedzieć scenariusz miała (krótka) historia, to na podstawie dotychczasowych reakcji na wybory powrotu do punktu wyjścia (a więc m.in. kursu franka poniżej 4 zł) należałoby oczekiwać najdalej za dwa-trzy tygodnie.

Na realizację tego scenariusza nie będzie jednak można liczyć, jeśli pozytywnie nie zakończą się trwające już od czterech miesięcy negocjacje Grecji z wierzycielami. Czas na to jest do końca czerwca, a po drodze rząd w Atenach będzie jeszcze musiał spłacić kolejne cztery raty długów — pierwszą już 5 czerwca.

Pretekstów do nerwowości i krótkotrwałych wahań notowań na pewno więc nie zabraknie. Fakt, że Grecja już nie raz uciekała spod topora, może sugerować, że inwestorzy dyskontują raczej osiągnięcie porozumienia niż jego brak, co oznacza, że tylko w drugim przypadku należy oczekiwać mocniejszej reakcji — oczywiście negatywnej.

— Jeśli bankructwo zostanie ogłoszone, złoty jeszcze straci na wartości. I odwrotnie — zawarcie porozumienia powinno uspokoić rynki finansowe, co złotego powinno sprowadzić na nieco mocniejsze poziomy — nie ma wątpliwości Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, która prognozuje spadek kursu EUR/PLN do 4,09 zł pod koniec miesiąca.

To prognoza tylko nieco niższa od mediany. Dużo bardziej od konsensu odbiega prognoza kursu USD/PLN autorstwa Moniki Kurtek — 3,70 zł wobec mediany 3,78 zł. Rozstrzał prognoz dla dolara jest jednak wyjątkowo duży — mieszczą się one w przedziale 3,7-3,91 zł.

— Fed konsekwentnie wskazuje na podwyżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku, ale rozczarowujące dane z amerykańskiej gospodarki mogą ponownie przesunąć oczekiwania inwestorów co do momentu rozpoczęcia cyklu zacieśniania polityki pieniężnej — uważa Monika Kurtek. Wielu ekonomistów stawia jednak na to, że dane zza oceanu rychło zaczną się poprawiać, co ożywi spekulacje dotyczące rozpoczęcia już we wrześniu cyklu podwyżek stóp przez Fed.

— Będzie to negatywnie oddziaływać na złotego i pozostałe waluty rynków wschodzących. Efekt ten będzie się częściowo znosił z pozytywnym wpływem programu skupu aktywów EBC, jednak finalnie strach przed Fedem będzie silniejszy — mówi Konrad Białas, analityk DM TMS Brokers.

W gronie tych, którzy wieszczą umocnienie dolara, jest też Jarosław Kosaty, analityk PKO BP. Ekspert ma jednak dość dobre wieści dla zadłużonych we franku. Jego zdaniem, spadnie presja na umocnienie franka względem dolara, co w połączeniu z wypracowaniem przynajmniej częściowego porozumienia w sprawie Grecji przełoży się na niewielki wzrost kursu EUR/CHF. Koniec końców ma to dać całkiem pokaźny, bo 10-groszowy, spadek kursu CHF/ PLN. To jednak dość odważna prognoza w porównaniu z konsensem — ten jest na poziomie 3,97 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Złoty na pasku Greków i Fedu