Złoty nabiera rozpędu

Piotr Burza
opublikowano: 12-05-1999, 00:00

Złoty nabiera rozpędu

Rynki walutowe zignorowały chińskie demonstracje przeciw NATO i Stanom Zjednoczonym. Po początkowych delikatnych oznakach paniki, euro ponownie zaczęło się umacniać. Również na polskim forexie trwała aprecjacja złotego. Po otwarciu na poziomie 2,94/2,80 proc. powyżej parytetu, eksperci prognozowali dalsze umacnianie się złotego i przełamanie w najbliższych dniach technicznego oporu 3 proc. odchylenia od parytetu. Za dolara płacono rano 3,8820/60 zł, a za euro 4,1844/07 zł. W opinii dealerów, doniesienia o wycofywaniu wojsk serbskich z Kosowa pomogły umocnieniu polskiej waluty. Przez ostatnie dwa tygodnie złoty wybił się o ponad dwa procent. Tak duże umacnianie się polskiej waluty było spowodowane głównie oczekiwaniem na napływ zachodniego kapitału w związku z przewidywanymi prywatyzacjami. Również nie bez znaczenia dla kondycji polskiej waluty były lepsze perspektywy polskiej gospodarki.

W czasie trwania porannej sesji nastąpiło niewielkie osłabienie złotego do poziomu 2,71/2,57 proc. powyżej parytetu. Dolar kosztował 3,8950/90 zł, a euro 4,1910/53 zł. Spowodowała to realizacja zysków po znacznym wzroście wartości polskiej waluty. Eksperci rynkowi twierdzili, że złoty przez najbliższe dwa dni będzie się wahał w przedziale 2,5-3 proc. odchylenia od parytetu.

NA RYNKU pieniężnym, mimo napływu 1,5 mln zł netto, jednodniowe depozyty ustabilizowały się. O/N otworzyły się na poziomie 13,10/13,30 proc., a T/N na poziomie 13,15/13,35 proc. Bank centralny przeprowadził operację otwartego rynku oferując 28- -dniowe bony NBP o wartości 4 mld zł. Jednodniowy pieniądz ustabilizował się wczoraj na poziomie 13,15/13,25 proc. Obroty na rynku były niewielkie.

Na rynku papierów dłużnych ceny nadal spadały. Rentowność 52-tygodniowych bonów podskoczyła na rynku wtórnym do 12,19/12,15 proc., jednak obroty papierami wartościowymi były minimalne.

Na azjatyckich rynkach walutowych po prognozach dalszego wzrostu amerykańskiej gospodarki oraz przewidywanym wybiciu do poziomu 12 tys. punktów do końca roku przez amerykański indeks giełdowy Dow Jones — dolar utrzymał swą wysoką pozycję w relacji do jena. Analitycy nie prognozowali zbyt wielkiego wzmocnienia waluty amerykańskiej. Główną przyczyną tej sytuacji, w ocenach ekspertów, była obawa przed ponownym „irytowaniem” Chińczyków zbyt wysokim poziomem dolara, po zbombardowaniu w ubiegłym tygodniu chińskiej ambasady w Belgradzie. Dolar kosztował 120,50 jenów. Według dealerów, w najbliższym czasie przewidywany poziom amerykańskiej waluty będzie się wahał pomiędzy 120 a 121 jenów za USD. Euro, po osiągnięciu najwyższego od połowy kwietnia poziomu 1,0841 USD, nieznacznie się osłabiło i płacono za nie 1,079 USD.

NA GIEŁDACH walutowych w Londynie i Frankfurcie euro zachowywało się stabilnie i płacono za nie 1,077 USD. Jednak tendencja wzrostowa waluty europejskiej została zatrzymana przez ponowny wzrost napięcia w związku z konfliktem bałkańskim.

W Wielkiej Brytanii funt zaczął odzyskiwać siły. Po informacjach makroekonomicznych wskazujących na poprawę brytyjskiej gospodarki za funta szterlinga płacono 1,6240 USD. Waluta brytyjska wzmocniła się w relacji do euro i płacono za nie 66,30 pensów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty nabiera rozpędu