Złoty najsłabszy w regionie

Szymon Zajkowski
opublikowano: 2013-07-11 00:00

Po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego oraz kluczowych danych z amerykańskiego rynku pracy, w tym tygodniu ton notowaniom nadają kwestie związane z okresem utrzymywania niskich stóp w Eurolandzie oraz terminem ograniczenia skupu aktywów ze strony Fedu. Połączenie „gołębich” sygnałów wysyłanych przez członków EBC z „jastrzębimi” płynącymi z Rezerwy Federalnej wpływa na pogłębienie spadków kursu EUR/USD. W tym tygodniu znalazł się on na najniższym poziomie od ponad trzech miesięcy (1,2755). Natomiast indeks dolarowy, czyli wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, wzrósł do najwyższego poziomu od połowy 2010 r. Uważamy jednak, że to nie koniec aprecjacji dolara. Wraz z poprawą danych makro ze Stanów Zjednoczonych będzie rosło prawdopodobieństwo ograniczenia luzowania ilościowego już we wrześniu.

Pod presją w najbliższych tygodniach powinny znajdować się waluty zaliczane do grona rynków wschodzących. Mimo wczorajszego, lekkiego umocnienia wobec dolara w tym tygodniu złoty jest najsłabszą walutą naszego regionu. Traci on ponad pół procent zarówno wobec euro, jak i dolara. Przy braku ważnych wydarzeń z rodzimej gospodarki do końca tygodnia notowania złotego podlegać będą nastrojom na rynkach światowych. Uważamy, że spadek kursu EUR/USD do 1,27 spowoduje wzrost USD/PLN do 3,40. Kurs EUR/ PLN może natomiast wzrosnąć w okolice 4,35.