Złoty najsłabszy w regionie

Szymon Zajkowski
opublikowano: 2013-09-27 00:00

Po środowym umocnieniu wczoraj wspólna waluta nieznacznie straciła wobec amerykańskiego dolara.

Kurs EUR/USD zniżkował do 1,3480. Tym samym notowania głównej pary walutowej pozostają w konsolidacji, w którą weszły w zeszłym tygodniu, po posiedzeniu Fedu. Dopiero wybicie z przedziału 1,3450-1,3565 powinno wyznaczyć kierunek notowań na kolejne dni. Uważamy jednak, że wraz z utrzymującym się brakiem rozstrzygnięcia w sprawie limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych oraz niepewnością co do kształtu prowadzonej przez Fed polityki pieniężnej, w najbliższych dniach na rynku może panować podwyższona awersja do ryzyka. To natomiast powinno negatywnie oddziaływać na notowania walut z grona rynków wschodzących oraz skutecznie powstrzymywać aprecjację złotego.

Wczoraj polska waluta straciła na wartości i dodatkowo była najsłabszą walutą w naszym regionie. Kurs EUR/PLN wzrósł do 4,23, a USD/PLN do 3,1350. Wraz z deprecjacją złotego wyprzedawane były polskie papiery skarbowe. Rentowność 10-letnich obligacji ponownie wzrosła powyżej 4,41 proc. Największemu umocnieniu w naszym regionie, zarówno wobec euro, jak i dolara, ulega czeska korona. Było to pokłosiem przegłosowania decyzji o niepodejmowaniu interwencji osłabiającej walutę przez Narodowy Bank Czech. Pierwszy raz w historii banku ta kwestia została poddana pod głosowanie. W trakcie konferencji prasowej prezes CNB zaznaczył jednak, że rośnie prawdopodobieństwo interwencji w najbliższym czasie.