Złoty nie powinien już tracić na wartości

Marek Nienałtowski
05-03-2003, 00:00

Wtorkowa sesja na krajowym rynku rozpoczęła się podobnie jak w poniedziałek — od spadku wartości złotego. W związku z bardzo silną aprecjacją kursu EUR/USD na rynku międzynarodowym cena euro do złotego skoczyła z 4,2865 do 4,3490 zł, czyli do najwyższego poziomu od 30 listopada 1999 r. Cena dolara zwyżkowała z 3,9310 do 3,9835 zł. Amerykańska waluta osiągnęła poziom najwyższy od 6 grudnia 2002 roku.

Na rynku nadal wiodącym tematem jest rozpad koalicji. Inwestorzy obawiają się o wynik czerwcowego referendum. Ich zdaniem mniejszościowemu rządowi może być bardzo trudno wprowadzić w życie planowane zmiany, w tym te najważniejsze — w finansach publicznych. Jeżeli dojdą do tego wcześniejsze zapowiedzi resortu finansów dotyczące skupu dewiz z rynku na spłatę zadłużenia odsetkowego, to przecenie złotego nie należy się dziwić. Po południu złoty nieznacznie odrobił straty. Cena dolara spadła do 3,95 zł, a cena euro do 4,31 zł. Nastroje inwestorów poprawiła nieco agencja ratingowa Standard & Poor’s, która informowała, że mimo rozpadu koalicji podtrzymuje wszystkie ratingi dla Polski. Specjaliści agencji ani przez chwilę nie zwątpili, że Polska w połowie 2004 r. stanie się członkiem Unii Europejskiej. O godzinie 15.20 dolar wyceniany był na 3,9550 zł, a euro na 4,3125 zł.

Polska waluta nie powinna już więcej tracić na wartości, ale na większe jej zakupy przez inwestorów przy obecnych warunkach także nie ma co liczyć. Najbardziej prawdopodobna wydaje się więc stabilizacja kursu.

Notowania euro we wtorek na początku sesji wzrosły do poziomu 1,0936 USD z 1,0765 dzień wcześniej. Oznacza to, że kurs EUR/USD znalazł się 2 pkt poniżej najwyższego poziomu od 24 marca 1999 r., czyli 1,0938, którego sięgnął również na początku lutego tego roku. To efekt coraz bardziej prawdopodobnej interwencji zbrojnej USA w Iraku, nawet bez zgody Rady Bezpieczeństwa. Negatywny wpływ na dolara miały również opublikowane w poniedziałek dane wskazujące na pogorszenie się w lutym aktywności w amerykańskim sektorze wytwórczym. Później kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,09. Dolar nie zareagował na informację o dwóch zamachach bombowych (na lotnisko międzynarodowe i dworzec autobusowy), do których doszło na Filipinach. Większego wpływu na rynek nie miały również gorsze od oczekiwań dane z Europy. Sprzedaż detaliczna w strefie euro w grudniu 2002 r. spadła o 1,1 proc. (m/m) oraz o 1,9 proc. (r/r). Analitycy prognozowali spadek sprzedaży detalicznej w skali miesiąca o 0,2 proc. oraz wzrost w skali roku o 0,3 proc. Z kolei bezrobocie w tym samym miesiącu, tak jak oczekiwano, wzrosło do 8,6 proc. z 8,5 proc. w grudniu. O godzinie 15.20 euro wyceniano na 1,0905 dolara.

Najbliższe dni na rynku mogą być bardzo nerwowe. Jest szansa, że przed zaplanowanym na najbliższy piątek wystąpieniem szefa inspektorów rozbrojeniowych Hansa Blixa, kurs EUR/USD będzie dalej zwyżkować. Inwestorzy będą oczekiwali również wyników posiedzeń najważniejszych banków centralnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty nie powinien już tracić na wartości