Złoty oddał część zysków

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-08-03 00:00

Polska waluta rozpoczęła dzień w dobrej kondycji. Sesja miała spokojny przebieg jednak tylko w pierwszej części. Później inwestorzy zaczęli realizować zyski i złoty osłabił się. Na początku dnia dolar kosztował 3,6350 zł, a euro — 4,38 zł. Po południu kurs euro sięgnął 4,40 zł, a dolara — 3,65 zł. Te ważne poziomy oporu powstrzymały przecenę polskiej waluty.

Rano Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP, nie wykluczył kolejnych podwyżek stóp procentowych, jeśli zagrożenie inflacyjne utrzyma się. Nie odniósł się jednak jasno do tempa i skali ich wzrostu. Zgodnie z przygotowaną w maju przez NBP projekcją, prawdopodobieństwo, że inflacja w przyszłym roku przekroczy górną granicę wyznaczonego celu (3,5 proc.), wynosi powyżej 50 proc.

Złoty poruszał się do popołudniowej części sesji zgodnie z tendencjami na rynku międzynarodowym. Umacniał się wobec dolara, który tracił w związku z obawami przed atakami terrorystycznymi, i pozostawał bez większych zmian wobec euro. O godzinie 16.15 dolar wyceniany był na 3,6514 zł, a euro na 4,3950 zł (odchylenie -5,1 proc.). Mimo wczorajszych spadków inwestorzy nadal podchodzą do złotego z sentymentem. Środowa aukcja obligacji o wartości 2,9 mld zł powinna wzmocnić naszą walutę.

Kurs EUR/USD nie był wczoraj stabilny. Wahał się w przedziale 1,2017-1,2093. Kolejny raz okazało się, że amerykańska waluta jest bardzo wrażliwa na informacje o zagrożeniu terrorystycznym. Jeżeli nic nieprzewidzianego nie wydarzy się do końca tygodnia, kurs EUR/USD powinien utrzymywać się w przedziale 1,20-1,2100. Do większych zmian na rynku euro i dolara może dojść w piątek, po publikacji danych o zatrudnieniu w USA.