Polska waluta, podobnie jak inne waluty regionu, znajduje się w czwartek pod
presją sprzedających. O godzinie 14:07 kurs USD/PLN ukształtował się na poziomie
3,5808 zł, rosnąc o 6,6 grosza w stosunku do wczorajszego zamknięcie. Nieco
mniej, bo 5,7 grosza rósł kurs EUR/PLN, testując poziom 4,6010 zł. Zwyżka
notowań to prosta reakcja na wzrost awersji do ryzyka. Złotemu nie pomagają
również przedstawione przez Ministerstwo Pracy prognozy stopy bezrobocia na
styczeń. Mówią one o wzroście z 9,5 proc. do 10,5 proc. i przewyższają o 0,4
proc. rynkowy konsensus. Styczniową stopę bezrobocia Główny Urząd Statystyczny
opublikuje 24 lutego br.
Złoty do końca dnia powinien pozostawać pod silnym
wpływem sytuacji na rynkach finansowych. To sprawia, że o losach dzisiejszego
dnia mogą zdecydować, publikowane o godzinie 14:30 dane nt. sprzedaży
detalicznej i nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Marcin R.
Kiepas, Trade Brokers DM S.A.
Złoty pozostaje pod presją sprzedających
W grudniu saldo rachunku obrotów bieżących Polski było ujemne i wyniosło 1,92 mld EUR, wobec 1,75 mld EUR deficytu w listopadzie. Dane opublikowane przez Narodowy Bank Polski były zgodne z prognozami i tym samym nie mogły w istotny sposób wpłynąć na notowania złotego.