Miniony tydzień przyniósł dalsze umocnienie złotego. Kurs euro powędrował do ważnego wsparcia 3,8150 zł, najwyższy osiągnięty przezeń pułap to około 3,8500 zł. Dolar na stałe spadł poniżej psycho- logicznej bariery 3,0 zł. W piątkowy poranek testował nawet poziom 2,97 zł.
Jako główną przyczynę wzrostu wartości polskiej waluty należy wskazać wyraźny spadek notowań dolara amerykańskie- go na rynkach zagranicznych. Wyprzedaż amerykańskiej waluty doprowadziła do powrotu inwestorów na rynki wschodzące i skutkowała wzrostem wartości walut na nich notowanych. Na złotego nie wpływa w ogóle rozwój sytuacji na polskiej scenie politycznej, na której w ostatnim tygodniu na dobre rozgorzała walka przed niedzielnymi wyborami samorządowymi. Umocnienie krajowej waluty to także rezultat zdrowych fundamentów naszej gospodarki.
W nadchodzącym tygodniu poznamy dane o inflacji w październiku, które pozwolą ocenić słuszność naszych założeń co do kierunku polityki monetarnej. Oczekujemy, że pierwsza podwyżka stóp procentowych nastąpi dopiero na przełomie lutego i marca przyszłego roku. Według ostatnich szacunków resortu finansów inflacja w minionym miesiącu wyniosła w ujęciu rocznym do 1,3 proc., wobec 1,6 proc. we wrześniu. Sądzimy, że wskaźnik inflacji utrzyma się na dotychczasowym poziomie lub nieznacznie wzrośnie.
Presji inflacyjnej wyraźnie obawia się prezes NBP Leszek Balcerowicz, który w piątek po raz kolejny wskazał na konieczność wcześniejszego reagowania na czynniki inflacyjne. Zdecydowana większość publikowanych prognoz sygnalizuje wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) do poziomu 2,5 proc. w pierwszym kwartale przyszłego roku. To założony przez bank centralny cel inflacyjny na 2007 r. Część członków RPP obawia się jednak wzrostu CPI powyżej założonego celu.
Złoty zyskuje na wartości głównie dzięki mocnym fundamentom polskiej gospodarki oraz napływowi środków pomocowych z UE. W najbliższych dniach oprócz danych makroekonomicznych (inflacja, bilans handlowy) inwestorzy z rynku krajowego będą obserwować notowania EUR/USD. Z USA napłyną również bardzo ważne dane o inflacji. Pozwolą ocenić dalszy kierunek polityki monetarnej za oceanem.
Naszym zdaniem do zabezpieczenia krótkoterminowych płatności we wspólnej walucie należy wykorzystywać kurs około 3,82 zł. Z kolei górnym poziomem rekomendowanym do zabezpieczenia wpływów w euro w średnim terminie jest 3,86 zł.