Złoty słabszy do euro, obligacje odrobiły część strat WARSZAWA (Reuters) - W czwartek kurs złotego osłabł wobec euro i prawie nie
zmienił się do dolara. Zdaniem dealerów, był to efekt realizacji zysków. Po ostatnim
umocnieniu się złotego na rynku pojawiły się zlecenia klientów na kupno euro. Ceny na rynku papierów dłużnych nieco odrobiły poranne straty i zakończyły sesję na
poziomie zbliżonym do otwarcia. "W drugiej części dnia pojawiło się zainteresowanie kupnem walut. Klienci w
większości kupowali euro/złotego, który był tani" - powiedział Paweł Wołczyński, dealer z
SG Banku. O godzinie 16.38 dolar kosztował 3,9985 złotego wobec 3,9972 rano, a euro 4,3562
wobec 4,3405. Po południu wpływ na notowania miały dane ze Stanów Zjednoczonych. Departament Handlu
USA podał w czwartek, że wzrost amerykańskiego PKB w drugim kwartale został skorygowany
do 3,1 procent z wcześniej szacowanych 2,4 procent. Natomiast w ubiegłym tygodniu liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek
dla bezrobotnych wzrosła w USA do 394.000 z 391.000 tydzień wcześniej. Dolar ograniczył
swoje wcześniejsze wzrosty wobec euro. W piątek rynek będzie oczekiwał na informacje na temat deficytu obrotów bieżących w
lipcu. W czerwcu był on zaskakująco niski i wyniósł 83 miliony euro. W lipcu analitycy
ankietowani przez Reutera szacują, że mógł być on na poziomie 63 milionów euro. "Jeżeli dane o deficycie będą dobre, albo zaskakująco dobre, to złoty może się
umocnić. Jeśli natomiast deficyt będzie zgodny z oczekiwaniami, to się raczej nic nie
wydarzy" - powiedział Wołczyński z SG Banku. Na rynku papierów dłużnych obligacje zdołały odrobić poranne straty spowodowane
środową decyzją Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która pozostawiła stopy na obecnym
poziomie i schłodziła oczekiwania rynku co do kolejnych redukcji. Nastroje poprawiły się
wraz ze wzrostem cen niemieckich "bundów". Zdaniem dealerów, piątek powinien być spokojniejszy, a trend na rynku może ustalić
środowa aukcja 2-letnich obligacji. "W tej chwili najważniejsza będzie sytuacja na rynkach bazowych i te negatywne
nastroje powinny się uspokoić. W przyszłym tygodniu mamy aukcję i zobaczymy jaka będzie
wielkość oferty. To powinno w najbliższym czasie nadać rynkowi kierunek" - powiedział
Maciej Słomka, szef dealerów papierów dłużnych w Pekao SA. Wartość oferty na środową aukcję zostanie podana przez Ministerstwo Finansów w
poniedziałek. Resort poda też ofertę na cały wrzesień. W czwartek rentowności obligacji dwuletnich wzrosły jedynie nieznacznie do 4,96
procent z 4,93 procent na otwarciu, pięcioletnich wyniosły 5,45 procent, a 10-letnich
5,65 procent, pozostając na poziomach z rana. ((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging:
[email protected]))