WARSZAWA (Reuters) - Złoty rozpoczął piątkowe notowania od spadku wobec euro i bez zmian do dolara. Zdaniem dealerów, ostatnio wysoki kurs polskiej waluty ucierpiał na ryzyku politycznym panującym na rynkach światowych jak i w Polsce. Poza tym, inwestorzy ich zdaniem oczekują publikacji danych dotyczących rachunku obrotów bieżących.
Rano dolara wyceniano na 3,8125 złotego, wobec 3,1830 w czwartek, zaś euro było warte 4,1232 złotego wobec 4,1020.
Rynek obligacji, który rozpoczął notowania bez większych zmian, będzie zdaniem analityków stabilny lub zaznaczą się na nim nieznaczne spadki, ponieważ inwestorzy niechętnie skupują papiery w obawie przed możliwą interwencją militarną w Iraku jak i wahaniami nastrojów w rządzącej koalicji.
Rentowność obligacji dwuletnich (OK1204) wzrosła o jeden punkt bazowy do 5,60 procent, zaś papierów pięcioletnich (PS0608) spadła o jedne punkt bazowy do 5,65 procent.
"Inwestorzy zagraniczni są ostrożni. Istnieje dużo niepewności na rynkach światowych jak i w Polsce, a to nie stymuluje wzrostu waluty" - powiedział Jarosław Dyrała, dealer z Deutsche Banku.
"Publikacja danych o C/A może wspomóc rynek, jeżeli okażą się one lepsze od prognozowanych. W innym wypadku, złoty może to boleśnie odczuć" - zaznaczył Paweł Wołczyński, dealer z SG Banku.
Analitycy ankietowani przez agencję Reutera przewidują, że grudniowy deficyt na rachunku obrotów bieżących zmniejszył się do 680 milionów dolarów wobec 740 milionów w listopadzie. Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje te dane o godzinie 16.00.
Niepewność co do przyszłości koalicji rządowej wywołały prasowe doniesienia sugerujące, iż Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) może zagłosować na nie w referendum unijnym, jeżeli w ciągu najbliższych dni rząd nie dojdzie do porozumienia z UE w sprawie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników.
((Autor: Ewa Krukowska; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))