Korekta notowań naszego pieniądza powinna wkrótce się zakończyć
W czerwcu złoty pokona niemal tę samą drogę, co w maju. Tyle tylko że w drugą stronę. Tak przynajmniej wynika z ankiety „Pulsu Biznesu”, przeprowadzonej wśród ekonomistów i analityków walutowych. W ubiegłym miesiącu krajowa waluta najpierw umocniła się względem euro do poziomów nienotowanych od pięciu lat (3,73 zł), by później z nawiązką oddać wzrost. Teraz złoty może jeszcze przez kilka dni tracić na wartości, ale spadek powinien się zatrzymać maksymalnie na poziomie 3,85-3,86 zł za euro. Zdaniem specjalistów, takie poziomy eksporterzy powinni wykorzystać do zabezpieczenia przyszłych wpływów. Na koniec miesiąca ma być bowiem wyraźnie mocniej — według prognoz kurs EUR/PLN obniży się przynajmniej do 3,80 zł. Większe rozbieżności dotyczą przyszłego kursu dolara. Średnia prognoz na poziomie 2,84 zł niewiele odbiega od obecnych cen amerykańskiej waluty, ale rozrzut oczekiwań analityków jest spory (2,77-2,90 zł). Powodów do narzekań nie powinni mieć ci, którzy zadłużyli się we franku szwajcarskim: na koniec czerwca większość analityków oczekuje kursu w prze- dziale 2,30-2,33 zł.
Nadzieje na lekkie umocnienie złotego w drugiej połowie miesiąca leżą przede wszystkim w czynnikach technicznych. Majowa korekta zniosła już połowę dwumiesięcznej fali wzrostowej kursu złotego do euro. Zdaniem analityków, wkrótce powinno nastąpić odbicie. Nie będzie ono jednak znaczące, a notowania krajowej waluty powinny
ustabilizować się w okolicach 3,80 zł za euro.
Urban Górski, największy optymista (obstawia kurs 3,77 zł za euro na koniec miesiąca), uważa, że bilans czynników wpływających na złotego układa się pomyślnie. Jego zdaniem, od strony fundamentów niewiele się zmieniło i ciągle można oczekiwać dobrej koniunktury gospodarczej, przy nieznacznym pogorszeniu bilansu obrotów bieżących. Deficyt jest jednak finansowany przez inwestycje bezpośrednie, co powinno zapewnić bezpieczeństwo kursowi złotego.
Pesymiści zwracają uwagę na możliwość podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny jeszcze w czerwcu. Powinno to przełożyć się na umocnienie wspólnej waluty. Na podobny krok Rady Polityki Pieniężnej raczej nie można liczyć. Choć w tym tygodniu jej członek, Dariusz Filar, nie wykluczył, że do zacieśnienia polityki monetarnej może dojść jeszcze przed wakacjami. Większość ekonomistów nie wierzy jednak w taki scenariusz. Niewiadomą pozostaje kształtowanie się stóp procentowych za oceanem. Choć po publikacji ostatnich zapisków z posiedzenia Fed nic się nie zmienia w postrzeganiu koniunktury i inflacji w USA, to oczekiwania są bardzo zmienne. Także w czerwcu ta niepewność przekładać się będzie na krótkoterminowe wahania notowań dolara do euro, a w konsekwencji na relacje USD/PLN i EUR/PLN. Ostatni przedwakacyjny miesiąc stać będzie pod znakiem wypłaty dywidend z polskich spółek, jednak wpływ tego czynnika na kursy walut powinien być ograniczony.