Polska waluta wzmocniła się wczoraj dzięki przyjęciu przez Sejm ustawy o świadczeniach przedemerytalnych, większym szansom utworzenia rządu Marka Belki oraz w oczekiwaniu na publikowane we wtorek dobre dane z sektora wytwórczego za marzec. W ciągu dnia euro spadło do około 4,7700 zł, a dolar poniżej 3,9600 zł. Odchylenie złotego od dawnego parytetu sięgnęło 2,85/2,90 proc. po jego słabej stronie. O godz. 13.00 podano, że popyt inwestorów na zaoferowane w poniedziałek przez Ministerstwo Finansów 13- i 52-tygodniowe bony skarbowe o wartości 1,1 mld zł przewyższył podaż 2,1-krotnie. O godz. 16.15 dolar wyceniany był na 3,9700 zł, a euro na 4,7800 zł (odchylenie +3,09 proc.). Rynek złotego nieco się uspokoił. Trudno jednak oczekiwać, by nasza waluta zyskała jeszcze na wartości w napiętej sytuacji politycznej i przed zaplanowanym na koniec kwietnia głosowaniem w Sejmie ustawy o waloryzacji rent i emerytur.
Podczas pierwszej części poniedziałkowej sesji na rynku międzynarodowym notowania europejskiej waluty do dolara wzrosły. Kurs euro zwyżkował z 1,2005 do 1,2080 USD. Przecena dolara była skutkiem wyraźnego spadku oczekiwań inwestorów na szybką podwyżkę stóp procentowych w USA po opublikowaniu pod koniec zeszłego tygodnia gorszych niż oczekiwano danych makro z USA oraz wypowiedziach przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego. O godz. 11.00 Eurostat podał, że w lutym produkcja przemysłowa strefy euro wzrosła o 0,6 proc. r/r i o 0,1 proc. m/m. Dane były lepsze od oczekiwanych +0,4 proc. r/r oraz 0 proc. m/m.
Po południu amerykańska waluta zdołała odrobić dużą część strat, a kurs euro w oczekiwaniu na kolejne dane z USA powrócił do 1,2025/30 USD. O godz. 16.00 podano, że w marcu wartość indeksu wskaźników wyprzedzających wzrosła o 0,3 proc., co pokryło się z prognozami analityków. O godz. 16.15 euro wyceniane było na 1,2040 USD.
W najbliższych dniach na rynku może być nerwowo. Inwestorzy z niepokojem czekają na to, co przyniosą wtorkowe i środowe wystąpienia Alana Greenspana, szefa FED, w Kongresie oraz piątkowo-sobotnie spotkanie w Waszyngtonie ministrów finansów oraz szefów banków centralnych państw grupy G7. Dla euro solidnym wsparciem pozostaje poziom 1,1900 USD, najbliższy opór przebiega na poziomie 1,2140 USD.
W poniedziałek rano notowania amerykańskiej waluty do jena poruszały się w przedziale 107,65-108,20. Pomimo wyraźnego pogorszenia się nastawienia do dolara, waluta Nipponu nie zdołała się wzmocnić, co spowodowane było słabą sesją na tokijskim rynku giełdowym. Po południu kurs dolara zwyżkował przejściowo do około 108,40 JPY. O godz. 16.10 dolar wyceniany był na 108,30 JPY. Nie wydaje się, aby dolarowi udało się pokonać trwale techniczny poziom wsparcia 107,25 USD. Równie mało prawdopodobny jest również jego udany atak na opór 109,00 JPY.