Złoty wyraźnie traci

dr Przemysław Kwiecień CFA, Główny Ekonomista XTB
opublikowano: 07-10-2022, 08:45
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ten tydzień rozpoczął się dobrze dla złotego. Poprawa globalnych nastrojów sprawiła, że waluty naszego regionu zaczęły znacząco zyskiwać. Sielanka nie trwała jednak długo. Stanowcza postawa Fed, napięcia geopolityczne i wreszcie decyzja RPP sprawiły, że dolar ponownie kosztuje prawie 5 złotych.

fot. AdobeStock

Wczorajsza konferencja prezesa NBP mogłaby nawet zostać uznana za nieco pozytywną dla złotego – profesor Glapiński nie zadeklarował jednoznacznie zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Wydaje się, że kolejna projekcja inflacji (w listopadzie) może skłonić Radę do jeszcze jednej podwyżki. Jednak było to zbyt mało aby zatrzeć negatywne wrażenie wywołane brakiem szeroko oczekiwanej podwyżki w październiku. W sytuacji, gdy euro zaczęło znów tracić wobec dolara na globalnym rynku, złoty znalazł się ponownie pod silną presją i w konsekwencji dolar kosztuje ponownie niemal 5 złotych. Co więcej, na parze EURPLN widzimy ryzyko wybicia górą z kanału wzrostowego, co może przyspieszyć przecenę.

Dziś rynek czeka na raport NFP – dane z amerykańskiego rynku pracy za wrzesień. Poprawa nastrojów na globalnych rynkach w tym tygodniu ponownie miała swoje źródło w nadziejach, że być może zacieśnianie polityki pieniężnej zbliża się do końca – presja na Fed za strony ONZ, słabsze dane o nowych ofertach pracy, mniejsza podwyżka stóp ze strony RBA – rynek ponownie zaczął węszyć pomocną rękę banków centralnych. Jednak przedstawiciele Fed jak do tej pory nie dają podstaw do zmiany oczekiwań. Wydaje się, że to mogłoby zostać zmienione właśnie przez dane z rynku pracy – prezes Powell dał jasno do zrozumienia, że Fed będzie oczekiwać ich osłabienia. Jednak poza raportem JOLTS (nowe oferty) nie ma takich sygnałów – raport ADP był mocny, dane tygodniowe nie pokazują zauważalnego przyrostu bezrobocia. Należy jednak pamiętać, że raport NFP należy do bardzo zmiennych (i bardzo mocno rewidowanych w kolejnych miesiącach), więc nie można wykluczyć zaskoczenia. Słaby raport zostałby euforycznie przyjęty przez rynki akcji oraz polskiego złotego.

Te dane poznamy o 14:30, jednocześnie opublikowane będą takie same dane z Kanady. Tymczasem o 8:25 euro kosztuje 4,8862 złotego, dolar 4,9974 złotego, frank 5,0453 złotego, zaś funt 5,5620 złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane