Złoty wzmocnił się, może się dalej umacniać

Pioneer Arbitrażowy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty
opublikowano: 2003-01-24 17:17

Ewa Krukowska

WARSZAWA (Reuters) - W piątek kurs złotego wzrósł dzięki zakupom zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Inwestorzy uznali bowiem, że wcześniejszy spadek złotego do najniższego poziomu od 31 miesięcy wobec euro jest dobrą okazją do zakupów. Ponadto nastąpiła także poprawa nastrojów w regionie.

Pod koniec sesji polską walutę wzmocniły też wypowiedzi wiceministra finansów Ryszarda Michalskiego, który powiedział Reuterowi, że resort nie kupował jeszcze walut na rynku w związku z planowaną obsługą długu zagranicznego. Ta operacja ma się rozpocząć jednak później w pierwszym kwartale tego roku, powiedział Michalski.

Schłodził w ten sposób spekulacje rynkowe, że ministerstwo sprzedawało złotego na początku tego tygodnia, kiedy to polska waluta niespodziewanie straciła ponad dwa procent w trakcie jednego popołudnia.

W ciągu tego tygodnia złoty spadł o prawie dwa procent wobec euro i o prawie jeden procent w stosunku do dolara. Spadek wywołany był komentarzami ministra finansów oraz wcześniejszą falą wyprzedaży przez inwestorów zagranicznych, którzy ponieśli straty na rynku węgierskim.

Minister Finansów Grzegorz Kołodko powiedział w czwartek, że Polska powinna wejść do strefy euro, co może nastąpić w 2007 roku, przy kursie złotego wobec euro na poziomie około 4,35.

Analitycy uważają, że w przyszłym tygodniu kurs złotego może oscylować w okolicach obecnego poziomu lub nieco wzrosnąć. Inwestorzy będą z uwagą obserwowali kursy euro/dolar przed zaplanowanym na 28-29 stycznia posiedzeniem rady Polityki Pieniężnej (RPP). Spodziewana jest na nim decyzja o redukcji stóp procentowych o 25 punktów bazowych.

Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 6,75 procent.

"Inwestorzy nie widzą większych zagrożeń ze strony rynku węgierskiego. Jest trochę miejsca na to, aby złoty się umocnił" - powiedział Paweł Wołczyński, senior dealer z SG Banku w Warszawie.

Niektórzy dealerzy uważali, że gwałtowne osłabienie złotego na początku tego tygodnia, mogło być także wywołane interwencją resortu finansów, które miałoby kupować na rynku waluty, aby pozyskać środki na obsługę odsetek od zadłużenia zagranicznego.

Resort finansów odmawiał skomentowania tych informacji, jednak w piątek przedstawiciel ministerstwa powiedział w Londynie, że jak dotąd resort walut jeszcze nie skupował i ma to nastąpić w pierwszym kwartale tego roku.

Dolara wyceniono na 3,8445 złotego wobec 3,8800 na otwarciu, a euro na 4,1578 wobec 4,1834.

RENTOWNOŚCI OBLIGACJI BEZ ZMIAN LUB W DÓŁ

Rynek papierów dłużnych, który osłabił się w tym tygodniu między innymi z powodu słabego popytu na aukcji obligacji pięcioletnich, najprawdopodobniej będzie stabilny lub się lekko wzmocni. Inwestorów mogą skusić jedne z najwyższych w regionie realne stopy procentowe.

W piątek rentowności obligacji pięcioletnich wyniosły 5,55/5,53 procent. W grudniu inflacja spadła do nowego rekordowo niskiego poziomu 0,8 procent. Dla przykładu na Węgrzech wynosi ona 4,8 procent.

"Rentowności mogą się ustabilizować lub lekko spaść przed posiedzeniem RPP. Niektórzy inwestorzy mogą stwierdzić, że jest to dobry moment do wejścia" - powiedział Mariusz Trzpil z Pekao SA.

Rentowności obligacji dwuletnich (OK1204) wyniosły 5,50/5,46 wobec 5,50/5,47 na otwarciu, a pięcioletnich (PS0608) odpowiednio 5,55/5,53 i 5,58/5,56 procent.

((Autor: Ewa Krukowska; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))