Poziom 4,5480 na parze EURPLN okazał się zarazem najniższy od 12 lutego.
Później złoty głównie tracił wraz z pogarszającymi się nastrojami na
zagranicznych rynkach giełdowych. Po słabym otwarciu w USA na parze EURPLN
notowania osiągnęły dzienne maksimum na poziomie 4,69. To, że uwarunkowania
zewnętrzne mają istotne znaczenie dla notowań polskiej waluty jest oczywiste,
jednak w ostatnich dniach rynek złotego dosłownie naśladuje ruchy głównych
indeksów z Europy Zachodniej i USA. Paradoksalnie wystąpienia szefa Fed mają dla
polskiej waluty niepomiernie większe znaczenie niż decyzje polskiej Rady
Polityki Pieniężnej. Złoty nie zareagował dziś na obniżkę stóp procentowych,
mimo iż była ona mniejsza niż oczekiwała większość uczestników rynku. Obrona
jesiennych minimów na indeksie S&P500 będzie miała fundamentalne znaczenie
dla rozwoju sytuacji na polskim foreksie w krótkim terminie. Ewentualne
pogłębienie spadków na najważniejszych indeksach niemal na pewno oznaczać będzie
osłabienie złotego. Pod koniec notowań w środę euro kosztuje 4,67 złotego, dolar
3,67 złotego, zaś frank 3,16 złotego.
Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.