Złoty znów słabnie

Karolina Bojko-Leszczyńska, EFIX Dom Maklerski S.A.
opublikowano: 2015-07-20 17:08

Od początku tygodnia złotówka osłabia się do głównych walut, co szczególnie widać na notowaniach EUR/PLN – na których po zeszłotygodniowych spadkach obserwujemy dziś wyraźne odbicie.

USD/PLN

Sytuacja techniczna na parze USD/PLN pozostaje niezmieniona – od 10 lipca notowania poruszają się wewnątrz kanału wzrostowego, który wygląda na korektę fali spadkowej z 7 lipca. Korekta ta wykształciła się po obronie średnioterminowej linii trendu wzrostowego z genezą 15 maja, poprowadzonej po minimach z ostatnich dwóch miesięcy.

Sygnałem zakończenia tego trendu bocznego będzie albo sforsowanie wspomnianej linii trendu (obecnie poziom 3,7480), albo sforsowanie poziomu 3,82 (wybicie górą). W pierwszym wariancie otworzyłoby to notowaniom drogę do spadku do dwumiesięcznych minimów (3,64), natomiast w tym drugim do ataku maksimum z 7 lipca (3,8550).

GBP/PLN

Natomiast notowania GBP/PLN budują wąską konsolidację poniżej średnioterminowej linii trendu wzrostowego, bezskutecznie podejmując próbę powrotu powyżej tej linii. Odbicie z 10 lipca, podobnie jak na parze USD/PLN wygląda na korektę wcześniejszej fali spadkowej. Wykształcenie wspomnianej lokalnej konsolidacji oznacza, że nie mamy ani sygnału kontynuacji korekcyjnego odbicia, ani potwierdzenia jego zakończenia. Potwierdzeniem realizacji scenariusza spadkowego będzie sforsowanie poziomu 61,8% zniesienia fali wzrostowej z 9 czerwca (5,7755). Natomiast pokonanie wspomnianej linii trendu otworzy drogę do ataku tegorocznych maksimów na 5,9930.

EUR/PLN

Najsilniej złotówka osłabia się dziś względem europejskiej waluty. W wyniku dynamicznych spadków w zeszłym tygodniu notowania EUR/PLN zdołały znieść połowę fali wzrostowej z 21 kwietnia. Po obronie tego zniesienia dzisiaj przewagę utrzymuje strona popytowa. Dopóki jednak kurs tej pary pozostaje poniżej średnioterminowej linii trendu wzrostowego, po zakończeniu lokalnej korekty w górę, fala spadkowa powinna być kontynuowana. Moim zdaniem korekta nie powinna znieść więcej niż 38,2% spadków z 9 lipca (poziom 4,15).