Złoty znowu nabrał wigoru

Szymon Zajkowski
opublikowano: 2013-09-12 00:00

Malejące prawdopodobieństwo interwencji zbrojnej Stanów Zjednoczonych w Syrii zwiększa rynkowy apetyt na ryzyko i przekłada się na wzrost wartości aktywów uważanych za bardziej ryzykowne.

Dobrze widać to na giełdach po dwóch stronach Atlantyku, jak również w notowaniach walut krajów zaliczanych do grona rynków wschodzących. Od początku tygodnia wobec amerykańskiego dolara na wartości zyskuje zdecydowana większość walut emerging markets z indyjską rupią i polskim złotym na czele.

Dla złotego środa była już czwartym z rzędu dniem wzrostu wartości. Kurs EUR/PLN zniżkował do 4,22, a USD/ PLN do 3,1750 — złoty nie był tak silny od dwóch tygodni. Uważamy jednak, że wraz ze zbliżaniem się przyszłotygodniowego posiedzenia

Rezerwy Federalnej aprecjacja złotego będzie hamować. Wczoraj polskiej walucie pomogły również stosunkowo dobre dane o handlu zagranicznym. Nadwyżka salda obrotów towarowych wyniosła bowiem 293 mln EUR, a deficyt na rachunku bieżącym 178 mln EUR. Dane te są dobrą wiadomością w kontekście PKB za III kw., gdyż wskazują na utrzymanie się wysokiej kontrybucji eksportu netto w PKB. W gronie walut G-10 wczoraj najsilniej zyskiwał funt szterling. Kurs EUR/ GBP naruszył poziom 0,84, a GBP/USD 1,58, tym samym funt odnotował najwyższe wartości od ponad pół roku. Była to reakcja na lepsze od oczekiwań dane z brytyjskiego rynku pracy, a co za tym idzie, przynajmniej teoretycznie bliższy termin zacieśnienia polityki pieniężnej przez Bank Anglii.