Sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu w ujęciu nominalnym o 1,0 proc. r/r, co jest wynikiem nieznacznie gorszym od naszych oczekiwań oraz wyraźnie lepszym od konsensusu rynkowego. W ujęciu realnym sprzedaż spadła o 0,7 proc. r/r.
Po dwóch miesiącach spadków zaobserwowaliśmy wzrost nominalnej sprzedaży, jednak duży wpływ na ten wzrost miało przesunięcie Świąt Wielkanocnych, które w ubiegłym roku wypadły w marcu. Tezę tę potwierdza wysoka dynamika sprzedaży żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, która wyniosła w ujęciu nominalnym 8,2 proc. r/r. Warto podkreślić, że nominalna sprzedaż żywności była wspierana przez wzrost cen, ponieważ w ujęciu realnym zwiększyła się o jedynie 1,7 proc. r/r.
W naszej ocenie również zwiększenie się sprzedaży w kategorii włókna, odzież i obuwie o 22,2 proc. r/r może być częściowo związane z Wielkanocą. W kwietniu mieliśmy do czynienia z pogłębieniem się ujemnej dynamiki sprzedaży samochodów (do –21,5 proc. r/r z –10,5 proc. r/r), co odzwierciedla wygasanie planu rządu niemieckiego wspierającego motoryzację.
Niepokoi pierwsza od kwietnia 2005 r. ujemna, nominalna dynamika sprzedaży mebli, RTV i AGD. Kategoria ta jest powiązana z czynnikami o charakterze dochodowym, a spadek ten może sugerować zmniejszenie skłonności do konsumpcji, co jest negatywnym prognostykiem na najbliższą przyszłość.
Potwierdziły się wcześniejsze szacunki Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej mówiące o spadku bezrobocia w kwietniu do 11,0 proc. z 11,2 proc. przed miesiącem. Oznacza to, że działanie czynników o charakterze sezonowym (spadek bezrobocia związany z sezonowym podejmowaniem prac w budownictwie, rolnictwie i turystyce) było w kwietniu silniejsze od obserwowanego od kilku miesięcy wzrostu bezrobocia związanego z pogorszeniem koniunktury w gospodarce. Na koniec 2009 r. nadal spodziewamy się wzrostu bezrobocia do 12,5 proc.
Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, stopa bezrobocia wzrosła w I kwartale 2009 r. do 8,3 proc. z 6,7 proc. w ostatnich trzech miesiącach 2008r. Wzrost tej stopy niepokoi, ponieważ w większym stopniu niż bezrobocie rejestrowane odzwierciedla ona faktyczną sytuacje na rynku pracy. Kolejne miesiące powinny przynieść kontynuację negatywnych trendów na rynku pracy, choć miesiące letnie mogą wpłynąć na krótkoterminową stabilizację stóp bezrobocia.
Wyhamowywanie sprzedaży, w połączeniu z pogarszającą się sytuacją na rynku pracy, może mieć poważne skutki dla dynamiki PKB w 2009 r. Dzisiejsze dane wspierają naszą prognozę wzrostu gospodarczego na 2009 r., która kształtuje się na poziomie 0,4 proc. Głównym filarem wzrostu będzie wciąż konsumpcja prywatna, jednak jej tempo wyraźnie wyhamuje w porównaniu z 2008 r.
Dane nie będą miały decydującego wpływu na decyzję RPP. Oczekujemy, że stopy w maju pozostaną na niezmienionym poziomie. Nasz scenariusz do końca roku pozostaje niezmieniony. Uważamy, że do grudnia stopa referencyjna zostanie obniżona do 3,0 proc.
Komentarz powstał w Biurze Analiz Banku Millennium