Statystyki dowodzą, iż słowo „korupcja” jest jednym z częściej występujących we współczesnej polszczyźnie rzeczowników — w podgrupie na literę „k” utrzymuje się na miejscu drugim... Terminem brzmiącym bardziej swojsko jest „łapówka”, ale posługiwanie się nim zawęża problem — danie koperty do łapy to prymitywizm wobec rozwiniętych form korupcyjnych.
Na łamach „PB” bardzo mocno akcentujemy okoliczność, że — oprócz oczywistych spustoszeń moralnych — korupcja dezorganizuje obrót gospodarczy, przeszkadza w rozwoju przedsiębiorczości, a często wręcz decyduje o losach firm, zwłaszcza małych i średnich. Zdiagnozowaniu sytuacji służyły m.in. dyskusje panelowe na temat korupcji, zorganizowane dwukrotnie przez „PB” podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju.
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej nie poprawiło sytuacji — miejmy nadzieję, że od 1 maja przynajmniej nie jest gorzej. Zdecydowanie popsuliśmy unijną średnią. Gdyby w negocjacjach akcesyjnych możliwe było uzyskanie dla poprawy sytuacji w obszarze korupcji jakiegoś... okresu przejściowego, to okazałaby się ona naszym najsłabszym ogniwem, słabszym nawet od ochrony środowiska. Oczywiście Unia też nie jest święta — wystarczy przypomnieć aferę, po której wyleciała cała Komisja Europejska!
Kontynuując tematykę antykorupcyjną na łamach „PB”, podjęliśmy inicjatywę stworzenia Barometru Korupcji, czyli monitoringu natężenia tego zjawiska w polskiej gospodarce poprzez systematyczny (co dwa miesiące) pomiar odczuć, opinii i doświadczeń przedsiębiorców. Partnerami „PB” w tym projekcie są: Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor oraz Oracle Polska. Poniżej oraz na str. 5 zamieszczamy wypowiedzi ich szefów, na stronie 4 zaś prezentujemy wyniki pierwszego, październikowego badania.