Zmartwienie finansisty, czy warto walczyć o 10 groszy

Michel Muszyński
opublikowano: 2002-05-10 00:00

Irytuje mnie nasz dyrektor finansowy! — powiedział w ubiegły piątek mój dobry warszawski przyjaciel. — Wcale mnie to nie dziwi: przecież ty nigdy nie potrafiłeś liczyć — odparłem antypatycznie. — Nie chodzi o liczenie, ale o jego potworną drobiazgowość — rzekł przyjaciel i od razu zainteresowała mnie jego historia.

„ W finansach aktywa muszą się zawsze zgadzać z pasywami i to co do grosza! Więc trudno, aby finansiści byli romantyczni… — stwierdziłem dla wywołania dalszej dyskusji.

„ To prawda — z westchnieniem zgodził się przyjaciel. — Ale mimo to naprawdę nie wiem, dlaczego temu mojemu tak zależy na tych 10 groszach.

„ Macie w tym roku stratę dziesięciu groszy? To z finansowego punktu widzenia wcale nie tak mało! — odparłem z czystej złośliwości.

„ Nie mamy żadnej straty, tylko on chce, abym podniósł cenę z 9,80 na 9,90 — dowiedziałem się wreszcie czegoś konkretnego.

„ To mnie tak bardzo nie dziwi: wasze produkty były dotychczas bardzo tanie — stwierdziłem.

„ Bo taką mamy strategię! — odpowiedział przyjaciel. — Ale nawet jeśli podniesiemy cenę o ten jeden procent, to przecież i tak żaden z klientów nawet tego nie zauważy!

„ I na tym właśnie polega pomysł waszego finansisty. Bo skoro nikt nie zauważy podwyżki ceny, to wasza sprzedaż nie spadnie. A skoro podwyższycie cenę, to przychód wzrośnie i za jego sprawą marża twojej firmy też — rzekłem.

„ Wielkie rzeczy. Wzrost marży o 1 proc. — to przecież śmieszne! — prychnął pogardliwie przyjaciel.

„ To może wcale nie być tylko jeden procent i wszystko zależy od waszych kosztów zmiennych. Ile wynoszą one dla produktu, o którym mówimy? — spytałem.

„ Równo 9 złotych — odpowiedział przyjaciel. — Nie rozumiem jednak do czego potrzebna jest ci ta informacja?

„ Do tego, aby móc przekonać cię o tym, że warto czasem doceniać finansistów! — rzekłem.

Czy Czytelnicy wiedzą, o co chodzi?

Rozwiązanie

Dotychczas produkty w firmie przyjaciela sprzedawane były w cenie 9,80 zł, co — przy koszcie zmiennym jednostkowym równym 9,00 zł — dawało marżę 0,80 zł. Przy wzroście ceny sprzedaży o 0,10 zł, owa marża ulegnie podwyższeniu do 0,90 zł. Odpowiada to w procentach jej wzrostowi o 12,5 proc. (a nie o 1 proc., jak przypuszczał przyjaciel). Zakładajac, iż zwiększenie ceny nie będzie zauważone przez klientów, wynik finansowy firmy ulegnie poprawie w tych samych proporcjach.