Premier Marek Belka podpisał przygotowaną przez Wojciecha Olejniczaka, ministra rolnictwa, dymisję Piotra Kołodzieja, głównego lekarza weterynarii. Powodem odwołania było m.in. niedostateczne przygotowanie kontroli rosyjskich w polskich zakładach mięsnych. Tekę po Piotrze Kołodzieju przejmie Krzysztof Jażdżewski, jeden z dyrektorów w Głównym Inspektoracie Weterynarii. Zdaniem Wiesława Różańskiego, prezesa Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy, zamieszanie wokół inspekcji rosyjskich nie służyło atmosferze wokół Inspekcji Weterynaryjnej. Dodaje, że branża oczekuje zmian.
— Osobę doktora Jażdżewskiego bardzo wysoko oceniamy, ale sam fakt zmiany na stanowisku głównego lekarza weterynarii nie usunie trudności prawnych, logistycznych i ekonomiczno-finansowych, jakie spiętrzyły się przed Krajową Służbą Weterynaryjną — podkreśla Stanisław Zięba, sekretarz Polskiego Związku Producentów Eksporterów i Importerów Mięsa.
Sam Piotr Kołodziej powiedział, że nie czuje się „kozłem ofiarnym”. Dodał, że nie zna powodów odwołania, ale uważa, że Inspekcja Weterynaryjna dopełniła wszystkich formalności, a opieszałość rosyjskich kontroli weterynaryjnych leży po stronie Moskwy.