Piotr Walter od września przestanie być prezesem spółki. Zastąpi go Markus Tellenbach, dotychczas zasiadający w radzie nadzorczej spółki.
— Proszę nie łączyć tych zmian z jakimikolwiek rozgrywkami według nazwisk — od razu zastrzegł Wojciech Kostrzewa, przewodniczący rady nadzorczej grupy TVN.
Odejście Piotra Waltera z fotela prezesa po ośmiu latach urzędowania nie jest wielkim zaskoczeniem. W branży wcześniej huczało od plotek, którym zaprzeczał Kostrzewa. Mówi się, że w sytuacji zadyszki w TVN-ie, do głosu doszła tam grupa związana z Janem Wejchertem, prezydentem Grupy ITI i jednym z jej trzech (obok Mariusza Waltera i Bruno Valsangiacomego) głównych akcjonariuszy holdingu kontrolującego TVN.
— Ich wizje biznesowe się różnią, bo chwilami okazuje się, że choć płyną w jednej łodzi, to wiosłują w przeciwne strony. Piotr Walter za ważny cel stawiał jakość TVN i jej wizerunek w oczach akcjonariuszy. Dlatego miał np. zastrzeżenia co do kupowania "n" od ITI, za co zyskał w oczach inwestorów — ocenia analityk proszący o anonimowość.
Sam TVN robi dobrą minę do kryzysowej gry. Nikt wprost nie powiedział o tym, że prezes Walter się nie sprawdził. Są za to komunikaty o "usprawnianiu wewnętrznej organizacji". Bo nowy prezes od września to tylko jeden z elementów nowego rozdania w TVN.
Więcej w piątkowym papierowym wydaniu "Pulsu Biznesu".