Zmiany na rynku nie wróżą dobrze

MCH
opublikowano: 2011-12-06 00:00

KOMENTARZ

Według ocen rządu, niedobór mieszkań w Polsce wynosi 1,4-1,5 mln lokali. Zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Polaków to zadanie na lata. Nie znaczy to, że deweloperzy mogą spocząć na laurach. Przeciwnie. Rynek mieszkaniowy jest na etapie wyjątkowo intensywnych zmian. Na początku 2012 r. zacznie obowiązywać nowelizacja rekomendacji S, która ograniczy zdolność kredytową klientów.

29 kwietnia wejdzie w życie tzw. ustawa deweloperska, która, by zabezpieczyć interesy klientów na wypadek problemów finansowych firm deweloperskich, wprowadza wymóg otwarcia w bankach rachunków powierniczych. W najlepszym wypadku doprowadzi to do wzrostu kosztów inwestycji, w najgorszym — do zakończenia działalności przez mniejsze firmy, które dotąd finansowały inwestycje z wpłat klientów. Deweloperzy nie czekają bezczynnie na efekty wprowadzanych zmian. Coraz częściej różnicują portfolio, wchodząc w segment komercyjny, o którego potencjale nie trzeba nikogo przekonywać.

Pomysłem, który również zyskuje znaczenie, są komercyjne czynszówki. Na razie na drodze do wcielenia go w życie stoi prawo najmu, które nazbyt chroni lokatora przed eksmisją, ale przy dobrej woli rządu, któremu również zależy na rozwijaniu sektora czynszowego ze względu na wspomniany deficyt mieszkaniowy, być może uda się rozwiązać ten problem.

ZBIGNIEW WOJCIECH OKOŃSKI

prezes spółki Robyg, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich