Zmienia się wizja zmian w emeryturach

opublikowano: 11-03-2017, 20:49
aktualizacja: 11-03-2017, 20:50

Pieniądze z OFE nie trafią na IKE lecz IKZE, PFR nie będzie zarządzał PPK, a opłaty zostaną ograniczone do 0,6 proc. To nowe opcje zmian w systemie emerytalnym.

Na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2017 r. Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Rozwoju przedstawią projekty nowelizacji ustaw stanowiące podstawę do zmian w systemie emerytalnym. Taką deklarację złożył wicepremier Mateusz Morawiecki na konferencji Izby Domów Maklerskich w Bukowinie Tatrzańskiej. Garść nieznanych dotychczas szczegółów przedstawił Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), który ma być przejściowo zaangażowany w zarządzanie nowym systemem emerytalnym.

Podtrzymał wcześniejsze deklaracje o przekształceniu OFE w fundusze inwestycyjne, a zarządzające nimi PTE w TFI do których trafi 75 proc. aktywów OFE. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami pozostałe 25 proc. ma trafić do ZUS na subkonta stworzone przy okazji demontażu OFE przez rząd Donalda Tuska. Chodzi o pieniądze 16,5 mln osób, bo to, że nowe składki większości ubezpieczonych już nie płyną do OFE nie oznacza, że nie ma w nich aktywów wynikających z wcześniejszych wpłat.

- Z perspektywy uczestników OFE żadne środki nie zginą – podkreślał Paweł Borys.

Wbrew przedstawianej od miesięcy wersji, aktywa które pozostaną w przekształconych OFE nie trafią jednak na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) lecz na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE).

- To jest potwierdzona nowa informacja, bo wcześniej mówiliśmy, że trafią na IKE – akcentował Paweł Borys.

Obecnie IKE umożliwiają większe roczne wpłaty (12,8 tys. zł w 2017 r.) a po osiągnięciu wieku emerytalnego wypłaty bez tzw. podatku Belki. W przypadku IKZE całe wypłaty po osiągnięciu wieku emerytalnego objęte są podatkiem 10 proc. Wpłaty można jednak odliczać od podstawy opodatkowania, co przy limicie wpłat wynoszącym w 2017 r. 5,1 tys. zł pozwala już w 2018 r. odzyskać 1,6 tys. zł. Właśnie ten niuans podatkowy powoduje, że aktywa z OFE trafią na IKZE a nie IKE.

- Wybraliśmy IKZE ze względu na identyczny model podatkowy co OFE. Składka na OFE tak jak na IKZE jest odejmowana w naszym PIT – tłumaczył Paweł Borys.

Siedem lat przejściowych

Nie wiadomo jeszcze jak ma być rozwiązany problem dublowania się rachunków emerytalnych. Obecnie można mieć jedno IKE i jedno IKZE. Może być prowadzone nie tylko w TFI, ale domu maklerskim, banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym. Niezależnie od tego czy aktywa OFE trafiłyby na IKE czy IKZE, dla części ludzi oznaczałoby to drugi rachunek, a dla mniejszej grupy – dodatkowo inny niż mieli dotychczas.

- Mieliśmy na ten temat trzygodzinną dyskusję. Ten problem też będzie jakoś rozwiązany – mówił wymijająco Paweł Borys.

Przyznał, że analizowane są opcje umożliwienia wpłat na IKE lub IKZE dziecka lub niepracującego małżonka oraz zniesienia limitów wpłat przy pozostawieniu limitów odliczeń podatkowych. Zdecydowanie odciął się jednak od jakichkolwiek deklaracji w zakresie wprowadzenia takich modyfikacji.

Szef PFR poinformował za to, że IKZE powstałe z OFE zostaną objęte siedmioletnim okresem tranzycji, w którym ich limit zaangażowania w akcje będzie stopniowo obniżany. Dopiero potem klienci będą mogli sami wybrać strategię inwestycyjną swojego IKZE. To konsekwencja tego, że po zmianach przeprowadzonych przez rząd Donalda Tuska OFE stały się de facto funduszami akcyjnymi. Na warszawskiej giełdzie mają ulokowane ponad 100 mld zł i nagły transfer tych pieniędzy np. na rynek obligacji doprowadziłby do krachu na giełdzie. Z tego samego powodu, „przynajmniej w okresie tranzycji” ograniczone będą możliwości wypłat z IKZE.

Zobacz więcej

Wicepremier Mateusz Morawiecki

REUTERS/Charles Platiau / FORUM

- Nie ma pomysłu by PFR zarządzał przekształconymi OFE – podkreślał Paweł Borys.

Ma być inaczej niż z OFE

Oficjalnie rolą PFR ma być czasowe zarządzanie Pracowniczymi Programami Kapitałowymi (PPK), które mają być nowym elementem systemu emerytalnego.

Paweł Borys przyznał jednak, że nawet jeśli chodzi o PPK to obecnie bardziej prawdopodobny jest wariant oddania ich razu instytucjom komercyjnym, ale z ograniczeniami dotyczącymi akwizycji i kosztów.

- Jeżeli chodzi o koszty, to propozycja ustawowa będzie zakładała istnienie limitu kosztów produktów trzeciofilarowych na poziomie 60 pkt. bazowych – mówił Paweł Borys, nie precyzując czy chodzi o PPK czy również IKZE powstałe z OFE.

Dystrybucji PPK ma służyć specjalna platforma elektroniczna, na którą trafią oferty wszystkich instytucji finansowych, które spełnią normy kapitałowe i dotyczące doświadczenia inwestycyjnego.

- Zakładamy, że 80 proc. produktów będzie dostępne na tej platformie – stwierdził Paweł Borys.

W kwestii składek na PPK potwierdził dotychczasowe informacje. Zaznaczył, że w pierwszym okresie systemem objętych by było około 7,5 mln zatrudnionych na umowy o pracę i zlecenia w sektorze przedsiębiorstw, co dawałoby 12-18 mld zł rocznych składek. Według szefa PFR na rynek akcji trafiałoby z tego 4-6 mld zł.

- Jednocześnie zakładamy, że rozwinie się rynek obligacji korporacyjnych i pogłębi obligacji skarbowych, zależny obecnie od inwestorów zagranicznych, co niesie ze sobą określone ryzyka – wyjaśniał Paweł Borys.

Przyznał przy tym, że możliwość rezygnacji pracownika z PPK sprawia, że brany jest pod uwagę wariant, w którym po dwóch latach w PPK zostanie 5,5 mln osób. Z drugiej strony rozważane jest objęcie PPK pracowników sektora finansów publicznych. By uczestnicy systemu nie wypłacali całości zgromadzonych oszczędności zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego, rząd myśli też o bodźcach podatkowych skłaniających do rozłożenia wypłat na co najmniej 10 lat.

Zarówno Mateusz Morawiecki jak i Paweł Borys podkreślali, że nowy system IKZE i PPK będzie systemem całkowicie prywatnym.

- OFE to fundusze określone przez Sąd Najwyższy (już w 2008 r. - red.) i Trybunał Konstytucyjny jako fundusze publiczne. Tak też klasyfikuje je Eurostat. Niemniej zdecydowaliśmy się na przeniesienie tego co zostało w OFE na rachunki 16,5 mln osób, po to by stanowiły zalążek prywatnych oszczędności emerytalnych - mówił Mateusz Morawiecki.

- OFE były systemem obowiązkowym, jak się później okazało systemem de facto publicznym, w którym uczestnicy nie mogli wybrać strategii. Teraz mówimy o systemie w pełni prywatnym, co jest chyba istotne po doświadczeniach z OFE. Pracownicy będą mogli decydować o strategii inwestycyjnej – tłumaczył Paweł Borys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Zmienia się wizja zmian w emeryturach