Niewykluczony jest jednak nawet wzrost w okolice psychologicznej bariery 4,0000. Kurs USD/PLN, mimo kilku prób, nie zdołał wczoraj trwale przebić wsparcia usytuowanego na poziomie 3,0000. Z tego względu w notowaniach wartości dolara względem złotego obserwujemy obecnie odreagowanie. O godz. 9.30 kurs tej pary walutowej kształtował się już na poziomie 3,0500. Najbliższy istotny opór dla USD/PLN to 3,0800. Jego przebicie może dać sygnał do dalszych znacznych wzrostów.
Obecnie za osłabieniem złotego przemawiają notowania pary EUR/USD. Na
wykresie godzinowym tego kursu powstała niewielka formacja głowy z ramionami,
która daje potencjał do spadków w okolice1,2750. Zdecydowanego kierunku dla
złotego nie wskazują z kolei waluty naszego regionu. Ich notowania w większości
pozostają stabilne, nie widać w nich takiej presji deprecjacyjnej jak na rynku
złotego. Świadczy o tym chociażby wczorajsza chwilowa aprecjacja forinta w
reakcji na obniżkę stóp procentowych na Węgrzech, którą inwestorzy odebrali jako
zapowiedź dalszych działań mających na celu niedopuszczenie do znacznego
pogłębienia się kryzysu gospodarczego w tym kraju. Wśród walut europejskich
rynków wschodzących, nieco większą od złotego słabość wykazywał jedynie rosyjski
rubel. Walucie tej zaszkodziło obniżenie długoterminowego ratingu zadłużenie dla
Rosji, dokonane przez agencję S&P.
Złoty wczoraj pozostawał słaby mimo
poprawy nastrojów na światowych rynkach. Fakt ten rodzi obawy, iż w momencie
ponownego znacznego pogorszenia rynkowej atmosfera, deprecjacja polskiej waluty
może być naprawdę silna.
W czasie wczorajszej sesji na rynku walutowym euro umocniło się znacząco do
dolara, zwyżkując do poziomu 1,2960. Wzrost kursu EUR/USD wynikał z poprawy
nastrojów na rynku po tym, jak w piątek amerykańskie indeksy zamknęły się na
dużych plusach, pomimo napływu fatalnych danych z tamtejszego rynku pracy.
Wczorajsza sesja na giełdzie amerykańskiej zakończyła się również na plusie,
głównie za sprawą urealniającej się perspektywy zaakceptowania pakietu
pomocowego dla Wielkiej Trójki koncernów motoryzacyjnych. Pomoc dla Volvo oraz
Saaba zapowiedział również rząd Szwecji. Eurodolarowi nie udało się jednak
utrzymać dłużej tak wysokiego poziomu i dziś rano na otwarciu sesji europejskiej
kurs EUR/USD kształtował się na poziomie 1,2860.
Jak zwykle nastroje na
rynku poprawiają zapowiedzi polityków dotyczące kolejnych gospodarczych planów
pomocy. Nowy prezydent USA Barack Obama deklaruje stworzenie w przeciągu
następnych kilku lat minimum 2,5 mln nowych miejsc pracy w ramach inwestycji
infrastrukturalnych. Nad pomocą dla gospodarki europejskiej debatują również
politycy oraz przedsiębiorcy na spotkaniu w Londynie. W Chinach natomiast ma
obecnie miejsce trzydniowa konferencja, której celem jest opracowanie planu
nacelowanego na utrzymanie tempa wzrostu PKB w Państwie Środka na poziomie
minimum 8%. Inwestorzy bardziej wierzą w konkretne działania wspierające
światową gospodarkę za pośrednictwem ekspansywnej polityki fiskalnej i
zwiększonych inwestycji rządowych, niż w stymulowanie słabnącego wzrostu
gospodarczego za pomocą dalszego poluźniania polityki monetarnej.
W ostatnim
czasie powiązania pomiędzy nastrojami na giełdach a sentymentem panującym na
rynku walutowym zdecydowanie nasiliły się. Dzisiejsze w większości ujemne
otwarcia notowań w Europie, oraz niezdecydowane zamknięcie sesji azjatyckiej,
świadczą o osłabieniu sentymentu. Czynnikiem, który może również niepokoić
inwestorów w czasie dzisiejszej sesji są dane o produkcji przemysłowej, jakie
napłyną z Wielkiej Brytanii oraz niemiecki indeks instytutu ZEW, obrazujący
nastroje inwestorów w Niemczech. Na Wyspach oczekuje się spadku produkcji o 0,5%
w stosunku miesięcznym oraz o 3,2% rok do roku. Prognozy grudniowego odczytu
wskaźnika ZEW sugerują jego spadek do poziomu -55 – najniższego w historii.
Jeżeli negatywne projekcje potwierdziłyby się, europejskie indeksy mogą dziś
kontynuować zniżki, a eurodolar powróciłby poniżej poziomu 1,2800. Innym
czynnikiem, który może uprawdopodobnić ten scenariusz zachowania głównej pary
walutowej jest ewentualna realizacja zysków w czasie dzisiejszej amerykańskiej
sesji po dwóch dniach wzrostów.
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS
Brokers S.A.