ZMPSŚ szuka pilnie 186 mln zł kredytu

Cezary Pytlos
02-05-2001, 00:00

ZMPSŚ szuka pilnie 186 mln zł kredytu

Niewykluczone, że Bank Gospodarki Żywnościowej sfinansuje zaplanowaną przez Zarząd Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście inwestycję w Morskiej Bazie Promowej w Świnoujściu.

Ostateczną decyzję o udzieleniu kredytu wysokości 186 mln zł bank musi podjąć przed WZA ZMPSŚ, które zostało zwołane na 7 maja.

Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że Zarząd Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście ma niemałe problemy z uzyskaniem środków kredytowych na zakup Morskiej Bazy Promowej w Świnoujściu. O pomoc zwrócił się do kilku krajowych instytucji finansowych. W grę wchodzi kredyt wysokości 186 mln zł.

— Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma bankami. O tym, czy kupimy bazę promową, postanowi WZA spółki, które odbędzie się 7 maja — mówi Krzysztof Żyndul, dyrektor marketingu w Zarządzie Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście.

Dokerzy i rolnicy

Rozmowy prowadzone są z kilkoma krajowymi instytucjami finansowymi. Nieoficjalnie wiadomo, że jednym z banków jest Bank Gospodarki Żywnościowej.

— Jesteśmy zainteresowani skredytowaniem zakupu bazy promowej w Świnoujściu. Musimy jednak rozważyć wszystkie za i przeciw. Na pewno nie sfinansujemy tej inwestycji sami, lecz w konsorcjum z innymi bankami — mówi Remigiusz Jagnyziak, zastępca dyrektora gabinetu prezesa BGŻ.

Morską Bazą Promową w Świnoujściu, która wciąż należy do zadłużonej Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, oddano do użytku dwa lata temu. Zbudowana została przy znacznym finansowym udziale Skarbu Państwa. Przedsięwzięcie trwało blisko 12 lat i pochłonęło 154 mln zł.

Dzięki rozbudowie obiektu 2,5- -krotnie zwiększyły się możliwości obsługowe tranzytu pasażerów, samochodów i ładunków. Obecnie baza może obsłużyć 810 tys. pasażerów, 150 tys. samochodów osobowych, 690 tys. wagonów kolejowych oraz 2,62 mln ton ładunków rocznie. W skład majątku PŻB wchodzi jeszcze jedna baza promowa — w Gdańsku. Jej wartość jest jednak zdecydowanie mniejsza i wynosi poniżej 10 mln zł.

Promowy Titanic

PŻB nie jest w stanie utrzymać takiego majątku, dlatego MSP, właściciel 100 proc. akcji kołobrzeskiego przewoźnika, chce sprzedać bazy, co pozwoli go oddłużyć. Taki pomysł uzdrowienia PŻB spodobał się również w Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej. Długi krajowego przewoźnika, sięgające dziesiątek milionów dolarów, są efektem kredytów zaciągniętych na przebudowę Pomeranii i zakup Boomeranga.

— Tymczasem PŻB potrzebne są środki inwestycyjne — uważa Paweł Porzycki z Unity Line, konkurenta PŻB.

Andrzej Montwiłł, prezes ZMPSŚ, podmiotu dawniej zainteresowanego przejęciem PŻB, dodaje, że, kierowana przez niego spółka zarzuciła pomysł przejęcia kołobrzeskiego przewoźnika m.in. dlatego, że wymaga on znacznych nakładów inwestycyjnych, sięgających minimum 200 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ZMPSŚ szuka pilnie 186 mln zł kredytu