Znajomość to nie renoma

Joanna Barańska
opublikowano: 11-01-2007, 00:00

Przepisy o własności przemysłowej mówią, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego wcześniej. Problem w tym, że definicji renomy w przepisach nie ma, a przedsiębiorcy często uważają za nią popularność marki. Tymczasem w sporach lepiej na renomę się nie powoływać. Jest ją bardzo trudno udowodnić, a temu, co ją kształtuje, dał wyraz w niedawnym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA).

Holenderski koncern Unilever zażądał unieważnienia marki Magnum Browarów Dolnośląskich Piast. Piast oznacza tak mocne piwo. Zgłosił znak do rejestracji w 1997 r., podczas gdy Unilever już od 1989 r. wprowadza na polski rynek lody Magnum. Lody były intensywnie reklamowane, wybrano je kiedyś na markę roku, sondaże opinii potwierdzają powszechną znajomość znaku i Piast wykorzystał jego renomę, czerpie z jego siły i sławy — twierdził Unilever.

Urząd Patentowy oddalił wniosek. Uznał, że marek Magnum jest mnóstwo i nie kolidują ze sobą. Słowo kojarzy się z bronią, a wszak Smith & Wesson nie ma pretensji do Piasta, ani do Unilevera. Piwo też nie zagraża lodom.

O, właśnie. Jak tak dalej pójdzie, to Unilever będzie się musiał bronić przed General Motors. General Motors też może stwierdzić, że jego Opel Magnum jest bardziej znany od lodów i lody mu zagrażają — ucieszył się rzecznik patentowy Piasta Waldemar Zajączkowski. Urząd zaznaczył też, że Unilever, powołując się na renomę swego znaku, nie przedstawił żadnych badań jakości oznaczanego nim produktu.

A co ma jakość towaru do renomy znaku? — zdziwił się Unilever. Skończyło się na Naczelnym Sądzie Administracyjnym, a ten przyznał rację Urzędowi Patentowemu, stwierdzając, że poprawnie zinterpretował renomę.

Unilever uważa, że renoma równa się znajomości marki. Jaki odsetek klientów znających markę miałby świadczyć o jej renomie, a jaki jeszcze nie? — skwitował sędzia Jan Bała. Bezsporne jest, że koncern przedstawił sondaże na temat rozpoznawalności marki, wykazał prowadzenie intensywnej kampanii reklamowej, ale wszystko to świadczy tylko o znajomości znaku. — Na renomę składa się wiele czynników: jakość, udział w rynku, zasięg produktu i marki, nakłady na reklamę, sprzedaż w stosunku do konkurencji — wyliczał sędzia.

Sygnatura sprawy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym: II GSK 181/06

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane