Znany sędzia stracił immunitet

30-01-2014, 00:00

Sąd dyscyplinarny zawiesił sędziego, który prowadzi upadłości Ideonu i Energomontażu Południe. Decyzja jest nieprawomocna

Tadeusz Czarnota, sędzia prowadzący na Śląsku postępowania upadłościowe dużych firm, takich jak notowane na GPW Energomontaż Południe (EP) i Ideon, ma kłopoty. Sąd dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach zezwolił na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej i zawiesił w czynnościach służbowych, obniżając wynagrodzenie na okres zawieszenia o 25 proc. Decyzja nie jest prawomocna i sędzia może odwołać się do Sądu Najwyższego.

Uliczna awantura

O uchylenie immunitetu wystąpiła Prokuratura Rejonowa Katowice Północ. Chce mu przedstawić aż pięć zarzutów, dotyczących składania fałszywych zeznań, złożenia zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było, i stosowania przemocy. Chodzi o awanturę z października 2010 r., kiedy sędzia, nie mogąc przejechać przez jedną z ulic w Katowicach, szarpał innego kierowcę, a po pojawieniu się policjantów zachowywał się w stosunku do nich agresywnie, odmawiając wylegitymowania się.

Policja zawiadomiła o sprawie prezesa Sądu Rejonowego w Katowicach i przeciwkosędziemu wszczęto postępowanie dyscyplinarne. W czerwcu 2013 r. sąd dyscyplinarny uznał, że uchybił godności sędziego i wymierzył mu karę nagany. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, a ten potwierdził popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, uchylając jednak karę nagany, bo sprawa w międzyczasie się przedawniła (od ulicznej awantury do ukarania sędziego minęło ponad trzy lata).

Po wszczęciu postępowania dyscyplinarnego sędzia złożył skargę na policjantów oraz zawiadomienie o popełnieniu przez nich przestępstwa. Obie sprawy zostały umorzone jako bezzasadne i stały się przyczynkiem do wniosku o uchylenie immunitetu sędziego.

Praca bez płacy

W tle problemów znanego sędziego toczy się śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków oraz działania na szkodę interesu publicznego przez sędziów wydziałów upadłościowych sądów z Gliwic i Katowic. Wszczęto je w lipcu 2013 r., miesiąc po tym, jak „PB” ujawnił, że ABW sprawdza powiązania sędziów z konkretnymi prawnikami, a także współpracującymi z nimi syndykami i biegłymi. Chodzi o rzekomy „układ”, który miał przekładać się na możliwość załatwiania w obu sądach określonych, wartych miliony złotych, decyzji w dużych postępowaniach upadłościowych.

Według informacji „PB”, jedną ze spraw badanych przez śledczych jest upadłość EP. Kontrowersje dotyczą m.in. opinii biegłego Piotra Kudelskiego, na której katowicki sąd oparł ogłoszenie upadłości układowej budowlanej spółki w styczniu 2013 r. (siedem miesięcy później zamienioną na likwidacyjną). Marcin Kubiczek, były nadzorca sądowy EP, podważał ustalenia biegłego, wykazując, że w dużych fragmentach jego ekspertyza była skopiowana (bez cytowania) z programu naprawczego przygotowanego przez zarząd EP.

Co z tą wiedzą zrobił katowicki sąd? Nic. Co więcej — sędzia Czarnota zlecił Kudelskiemu przygotowanie kolejnej opinii. Biegły za obie otrzymał wynagrodzenie. A Marcin Kubiczek? Został odwołany z funkcji nadzorcy sądowego, a wynagrodzenia za pełnienie funkcji tymczasowego nadzorcy sądowego i nadzorcy sądowego EP nie otrzymał do dziś, choć od złożenia pierwszego wniosku w tej sprawie minął rok.

Skarga do rzecznika

Pod koniec 2013 r. Kubiczek złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich, w której podniósł nie tylko zwlekanie z przyznaniem mu wynagrodzenia, ale także to, że wnioski o wyłączenie sędziego Czarnoty z rozpatrywania jego spraw zostały oddalone. W skardze napisał m.in., że „jako świadek w postępowaniu prokuratorskim znalazł się w zasięgu negatywnego oddziaływania osób potencjalnie bezpośrednio zainteresowanych treścią składanych zeznań”. Ponadto ma uzasadnione obawy o możliwość wywierania przez sędziów ekonomicznej presji „na jednym z kluczowych świadków w dotyczącym ich śledztwie”.

Z Tadeuszem Czarnotą nie udało nam się skontaktować. W oświadczeniu złożonym przed sądem zapewniał, że nie zachodzą żadne okoliczności wyłączenia go ze sprawy Marcina Kubiczka, a nieprzyznawanie nadzorcy wynagrodzenia tłumaczył „koniecznością podejmowania pilniejszych czynności” i „poziomem obłożenia obowiązkami orzeczniczymi”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Znany sędzia stracił immunitet