Znany syndyk za kratkami

opublikowano: 25-02-2014, 00:00

Mariusz N., do niedawna prodziekan Krajowej Izby Syndyków, podejrzewany jest o przywłaszczenie 2,5 mln zł.

Małopolska policja w poniedziałek 24 lutego 2014 r. poinformowała o zatrzymaniu „45-letniego krakowskiego adwokata, pełniącego funkcję syndyka masy upadłościowej kilku podmiotów gospodarczych”. „PB” ustalił, że chodzi o Mariusza N., jednego z najbardziej znanych syndyków w kraju.

Mężczyźnie przedstawiono zarzuty przywłaszczenia około 2,5 mln zł z czterech firm, w których był syndykiem, przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i poświadczenia nieprawdy. N., któremu grozi do 10 lat więzienia, złożył wyjaśnienia i nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Mariusz N. to bardzo znana postać w środowisku syndyków. Jeszcze kilka miesięcy temu był prezesem Okręgowej Izby Syndyków w Krakowie i prodziekanem Krajowej Izby Syndyków (KIS). Zasiadał też w Wyższym Sądzie Dyscyplinarnym tej izby i był jej przedstawicielem na konferencji, organizowanej przez ONZ. Wykładał na krajowych i międzynarodowych konferencjach dotyczących prawa upadłościowego. Dane z Krajowego Rejestru Sądowego wskazują, że przez ostatnie 10 lat był syndykiem, nadzorcą sądowym, likwidatorem lub kuratorem, a także członkiem rad nadzorczych prawie czterdziestu spółek, głównie z Małopolski.

— Od lat w sądzie krakowskim dostawał jedne z największych i najbardziej intratnych upadłości — mówi informator „PB”.

N. prowadził postępowania bankrutów, których majątek wynosił często kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych, m.in. ośrodka turystyczno-narciarskiego Mosorny Groń, zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego Tenczynek, dużego krakowskiego dewelopera Budopol-3 czy firmy Code, która ponad dekadę temu zasłynęła tym, że dziesiątki milionów złotych wpompowały w nią Totalizator Sportowy i PZU Życie.

Dzisiejszy aresztant próbował też sił w biznesie. Ponad dwa lata temu „PB” informował, że był jednym ze wspólników International Capital Consortium, spółki, mającej sprzedawać produkty finansowe w modelu marketingu sieciowego (w pomysł zaangażowani byli też m.in. Piotr Tymochowicz, były doradca Janusza Palikota i nieżyjącego Andrzeja Leppera, oraz Andrzej Cichocki, były wiceprezes AXA). Funkcje w izbie syndyków N. stracił w połowie 2013 r., po tym jak wystąpił przeciwko innemu prodziekanowi — Joannie Opalińskiej.

Chodziło o sprawę giełdowego ABM Solid, będącegow upadłości układowej. N. reprezentował zarząd spółki, zarzucający Opalińskiej, że jako jej syndyk wydała za dużo na kancelarie prawne i firmy doradcze. Także w połowie 2013 r. zaczęły się problemy N., które dziś zaprowadziły go za kratki. Rada wierzycieli Budostalu-3 wystąpiła do sądu o odwołanie go z funkcji syndyka spółki. Weryfikując ten przypadek, krakowski sąd dotarł do informacji o nieprawidłowościach w innych prowadzonych przez N. upadłościach.

— O naszych ustaleniach zawiadomiliśmy prokuraturę i dyscyplinarnie odwołaliśmy Mariusza N. z funkcji syndyka we wszystkich czterech prowadzonych przez niego postępowaniach: Budostalu-3, Biura Inwestycyjnego Code, PZZ w Kozłowie i Europe Cement Investment and Trade — potwierdza Janusz Płoch, przewodniczący sądu upadłościowego w Krakowie.

Choć minęło kilka miesięcy, decyzje nie są prawomocne. Sąd drugiej instancji nie mógł się zająć sprawą, bo N. przedstawiał zaświadczenia o złym stanie zdrowia. Śledczy potwierdzili jednak, że od października 2012 r. zaczął część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży likwidowanego majątku spółek przekazywać na własne konta. Nie ujmował tych przepływów w sprawozdaniach do sądu i preparował historię kont bankowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy