Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA wzrosła w lutym o 5,1 proc. miesiąc do miesiąca. Procentowo to największy skok od połowy 2003 r.
Właściciela zmieniło 4,72 domów. Te dobre informacje podała w poniedziałek amerykańska organizacja zrzeszająca pośredników nieruchomości National Association of Realtors. Analitycy przeszarżowali z pesymizmem. Rynkowe prognozy mówiły o spadku sprzedaży domów o 0,9 proc., do 4,45 mln. W relacji rocznej sprzedaż spadła o 4,6 proc., wobec oczekiwanego spadku o 10,1 proc.
To już kolejne pozytyw- ne informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości. W ubiegłym tygodniu tamtejszy Departament Handlu ujawnił szacunki dotyczące rozpoczętych budów domów. Okazało się, że w lutym tego typu inwestycji przybyło, i to aż o 22 proc. (licząc miesiąc do miesiąca) — do 583 tys.
— Poniedziałkowe dane to już kolejne w ostatnim czasie, które pozytywnie zaskakują. Jedna jaskółka oczywiście wiosny nie czyni, ale obecnie szanse na odbicie na rynku nieruchomości w USA wydają się być większe niż przed miesiącem — komentuje Marcin R. Kiepas, analityk X-Trade Brokers Dom Maklerski.
Według Marcina Kiepasa w kolejnych tygodniach mogą pojawić się kolejne pozytywne impulsy z rynku nieruchomości, które mogą znów poprawić nastroje inwestorów na rynkach akcji i walutowym.
— Na giełdach już rozpoczęła się średnioterminowa korekta. Na rynku walutowym pojawia się szansa na osłabienie dolara do europejskich walut, osłabienie jena do wszystkich walut i wzmocnienie walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących — prognozuje Marcin Kiepas.
-4,6
proc. O tyle spadła sprzedaż domów na rynku wtórnym w lutym, licząc r/r.
-10,1
proc. A takiego spadku spodziewali się analitycy.