W drugiej połowie sesji znów mocniej zaakcentowali swoją obecność kupujący akcje, jednak na finiszu znów zrobiło się nerwowo. Ostatecznie indeksom udało się utrzymać „zielone” odcienie. DJ IA wzrósł o 0,20 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,28 proc. zaś technologiczny Nasdaq o 0,05 proc.

Stronę popytową wspierała zwyżka notowań ropy, która ostatecznie zakończyła piątek wzrostem o proc.
Z istotnych danych makro jakie ujrzały światło dziennie warto przede wszystkim wspomnieć te o spadku zapasów hurtowników. Zmniejszyły się one w lutym o 0,5 proc., więcej niż oczekiwali ekonomiści (-0,2 proc.). Co ważne, o 0,2 proc. spadła też ich sprzedaż.
Inwestorzy dyskontowali dosyć optymistyczny w odbiorze komentarz Janet Yellen, szefowej Fed odnośnie stanu amerykańskiej gospodarki. Stwierdziła ona, że jest ona na dobrym kursie i pojawiają się sygnały zdynamizowania inflacji.
Najlepiej w piątek prezentował się sektor energetyczny, w którym udany dzień mieli posiadacze udziałów w koncernach Chevron i Exxon Mobil.
Powody do zadowolenia mogli mieć też akcjonariusze Boeinga. Największy amerykański producent samolotów drożał po informacji o pozyskaniu zamówień na cztery maszyny 747-8 freighter (towarowego), co jest pierwsza sprzedażą tego samolotu do roku.