Wiele wskazuje na to, że ostatnia październikowa sesja za Atlantykiem będzie miała spadkowy charakter, gdyż nerwowość i niepewność związane z pandemią koronawirusa oraz wtorkowymi wyborami prezydenckimi w USA nie pozwalają na uspokojenie sytuacji i ostudzenie emocji.

Zniżkę na Wall Street sugeruje przecena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, choć oczywiście nie można jednoznacznie przekreślić zgoła odmiennego scenariusza, ze zrywem strony popytowej.
Jak na razie przeważają jednak słabe nastroje spotęgowane rozczarowaniem związanym z publikacją raportów kwartalnych prze największe spółki high tech. Zwłaszcza w przypadku Apple, które choć pochwaliło się lepszymi niż oczekiwał przychodami i zyskami, jednak przestraszyło informacją o poważnym spadku sprzedazy iPhone’ów. W kilka chwil po prezentacji raportu z kapitalizaji „jabłuszka” wyparowało 100 mld USD.
W przedsaesyjnym handlu zniżkuje również wycena papierów Amazon i Facebook. Na plus z kolei prezentują się waloru Alphabet (Google).
Tzw. indeks strachu (VIX) nadal utrzymuje się na najwyższym od 20-tygodni poziomie, potwierdzając ogromną niepewność panującą na parkietach.
W piątek otrzymamy z amerykańskiej gospodarki kolejna porcję danych. Na pierwszy plan wysuną się odczyty dotyczące dochodów i wydatków Amerykanów we wrześniu, a także wskaźnik nastrojów gospdoarstw domowych w październiku.
Na szerszym rynku obserwujemy postępującą przecenę na ropie oraz umocnienie wyceny złota.
Około godziny 13:00 futures na indeks DJ IA zniżkowały o 0,78 proc. Te na wskaźnik S&P500 traciły 0,75 proc. zaś na Nasdaq spadały o 1,04 proc.