Znów spór z premierem

NBP
opublikowano: 2006-10-04 00:00

ZDANIEM NBP

W wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej” premier Jarosław Kaczyński powiedział: „Cały ten układ zaczyna się zawalać. Na przykład gdyby był nowy prezes NBP, (...) to ochrona tej instytucji przez Trybunał Konstytucyjny niewiele by pomogła. To, co się tam działo przez wiele lat, wyszłoby na jaw. Mogłoby to być dla różnych środowisk skrajnie niemiłe”. Wypowiedź ta jest insynuacją, na którą zareagował w specjalnym oświadczeniu Zarząd NBP. (…) W opublikowanym trzy dni później wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Wprost”, odpowiadając na pytanie dziennikarzy: „Ma pan jakąś wiedzę na temat nieprawidłowości w NBP?”, premier Kaczyński powiedział: „Nie mam żadnej. Wiem tylko, że kiedy mój brat był szefem NIK i zwracał się o różne informacje do NBP, to mu odmawiano. Powoływano się na tajemnicę bankową”.

Pomijając sprzeczność obu wypowiedzi (…) należy wyjaśnić, że wspomniana sprawa dotyczyła kontroli NIK: „Działalność NBP w zakresie nadzoru bankowego w szczególności w latach 1993-94 i I połowie 1995 r.”. W trakcie kontroli zarysowała się różnica stanowisk pomiędzy NIK a NBP w sprawie dostępu do informacji objętych tajemnicą bankową. NBP zaproponował: przekazywanie NIK kopii dokumentów z przesłoniętymi fragmentami zawierającymi informacje objęte tajemnicą bankową; dostęp do materiałów na szczególnych zasadach; zainteresowanie problemem innych organów (marszałek Sejmu); wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o dokonanie wykładni. 15 września 1995 r. Zarząd NBP podjął decyzję o przekazywaniu informacji inspektorom NIK w sposób uniemożliwiający identyfikację poszczególnych banków. Taką interpretację prawa potwierdził również Prezes Sądu Najwyższego, wyrażając opinię, że inspektorzy NIK nie mają dostępu do informacji o bankach objętych tajemnicą bankową.

Zarząd Narodowego Banku Polskiego