Zobowiązania spółek biją w wynik Pekaesu

Dawid Tokarz
opublikowano: 2001-01-23 00:00

Zobowiązania spółek biją w wynik Pekaesu

Wyniki za rok 2000 Pekaes SA, spółki dominującej w grupie Pekaes, mogą być o wiele gorsze niż w latach poprzednich. Wszystko zależy od tego, czy spedytor zostanie zmuszony do utworzenia rezerw na pokrycie wysokich zobowiązań spółek zależnych.

Taka sytuacja wpłynęłaby wyjątkowo negatywnie na wynik finansowy firmy. Dodatkowo mogłaby się odbijać na kondycji spółki jeszcze przez kilka kolejnych lat.

Papierowe wyniki

Na takie zagrożenie wskazują przede wszystkim — niezadowoleni z działalności Pekaesu — mniejszościowi akcjonariusze spółki spedycyjnej.

— Pekaes ma pozycję dominującą w stosunku do spółek zależnych, przez co jego władze mogą dowolnie dyktować ceny i terminy spłat pożyczek i innych zobowiązań. Dlatego sam Pekaes ma w miarę dobre wyniki. W rzeczywistości wyniki spółki matki są czysto papierowe, ponieważ nie idą za nimi pieniądze — twierdzi przedstawiciel niezadowolonych mniejszościowych akcjonariuszy.

W warszawskim sądzie gospodarczym złożyli oni pozew zaskarżający uchwały WZA, dotyczące zatwierdzenia sprawozdań, pokrycia straty i udzielenia pokwitowania władzom spółki za 1999 r.

Dyktatura cennika

Jeden z byłych wysoko postawionych pracowników firmy, a jednocześnie jej mniejszościowy akcjonariusz zwraca uwagę, że taka polityka negatywnie odbija się na kondycji spółek córek.

— Pekaes SA dyktuje ceny dzierżaw czy leasingu zamiast kierować się ceną rynkową, przez co rosną koszty działalności spółek zależnych. To w konsekwencji sprawia, że nie mają one pieniędzy nie tylko na spłatę należności wobec spółki matki, ale także na bieżącą działalność. W efekcie tracą pozycję rynkową — mówi nasz rozmówca.

Władze spółki nie chciały jednoznacznie odnieść się do sprawy.

— Nasza współpraca z audytorem przebiega prawidłowo. Polityka tworzenia rezerw w spółce Pekaes wynika z obowiązujących przepisów ustawy o rachunkowości oraz zasad określonych w Księdze Metod i Procedur, obowiązującej w grupie Pekaes i nie była dotychczas kwestionowana — mówi enigmatycznie Andrzej Wawer, członek zarządu Pekaes SA.

Grzech zaniechania

Podobnego zdania są rynkowi konkurenci spółki spedycyjnej.

— Do tej pory władzom Pekaesu udawało się w sztuczny sposób utrzymywać wynik na przyzwoitym poziomie. Jednak ciągłe odkładanie rzeczywistych działań restrukturyzacyjnych w grupie musiało kiedyś przynieść taki efekt — twierdzi prezes jednego z większych konkurentów Pekaesu na rynku usług transportowo-spedycyjnych.

Jeśli informacje o konieczności utworzenia rezerw potwierdzą się, to wyniki finansowe spółki matki za 2000 r. będą gorsze niż w ubiegłych latach. W takiej sytuacji debiut giełdowy spółki w najbliższej przyszłości stoi pod dużym znakiem zapytania.