ZOG: recesja w mediach skończy się w 2011 r.

Presserwis
opublikowano: 2009-06-17 08:30

Dom mediowy ZenithOptimedia Group prognozuje, że stagnacja na polskim rynku mediów utrzyma się do końca tego roku i potrwa w 2010. 

To wynik kolejnych analiz dokonanych przez ZOG w ramach cyklicznego badania rynku mediów. Kryzys dotknie niemal wszystkie media – w tym roku przewidywany spadek wydatków reklamowych wyniesie 4,2 proc. w ujęciu netto. Będzie to spadek wartości rynku do 7,431 mld zł. Analitycy przewidują, że w 2010 wydatki będą maleć do poziomu porównywalnego do tych z 2009 roku. Dopiero rok 2011 powinien przynieść pierwszy wzrost na poziomie 7-8 proc. Będzie on wynikiem działań reklamowych związanych ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej Euro 2012.

Przewidywana przez specjalistów z ZOG inflacja mediowa netto na 2009 rok to -2 proc. Znaczący wpływ na taki wynik ma spadek cen, przede wszystkim w telewizjach.

Analitycy ZOG uważają, że efekty kryzysu gospodarczego nadal będą najbardziej dotkliwe dla wydawców prasy – w szczególności gazet – tu nastąpi spadek wpływów o 14,7 proc. W przypadku magazynów też przewidują zmniejszenie wydatków reklamowych – o około 12 proc. Wskazują, że spadek inwestycji w prasie jest wynikiem szybszego rozwoju innych mediów, w tym Internetu. Uważają, że Internet staje się coraz większą konkurencją niemal dla wszystkich mediów. Przewidywany wzrost Internetu w 2009 roku w porównaniu z 2008 to ok. 16,8 proc. Zaobserwowali też, że pomimo zmniejszenia udziałów i budżetów reklamowych ceny w prasie nieznacznie rosną. Ich zdaniem wynika to z faktu, że gazety i magazyny ze względu na ponoszone koszty stałe muszą utrzymywać pewien określony poziom dochodowości.

Zmniejszyły się również wydatki na outdoor – o ponad 5 proc. Niewielki wzrost – o 1-3 proc. – notuje reklama kinowa. Mimo kryzysu kino jest stosunkowo niedrogą formą wypoczynku i relaksu, z której konsumenci niechętnie rezygnują.

Jako stabilną analitycy ZOG oceniają sytuację w radiu, tłumaczą, że biura reklam stacji radiowych nie miały wygórowanych cen, więc ich wpływy nie zmalały tak znacząco jak w innych mediach. (MŁ)