Polskie państwo nie jest przyjazne obywatelowi: parlament tworzy nadmierną liczbę przepisów, urzędnicy bywają skorumpowani, a administracja zbyt często uważa się za nieomylną władzę, zamiast służyć pomocą obywatelom - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll przedstawiając w środę Sejmowi sprawozdanie ze swojej działalności w 2004 r.
Wśród pozytywów Zoll wymienił m.in. poprawę sytuacji w sądownictwie. Jego zdaniem, skraca się czas prowadzonych tam postępowań.
Rzecznik podkreślił, że stopień skomplikowania przepisów i częste ich zmiany sprawiły, że prawo w Polsce "zatraciło funkcję motywowania obywateli do postępowania zgodnie z przepisami", w których trudno się już zorientować nawet prawnikom. Zoll zaznaczył, że w 2004 r. padł rekord - liczba stron Dziennika Ustaw przekroczyła 21 tysięcy stron (dla porównania w 1990 r. Dz. U. liczył 1600 stron). Właśnie uproszczenie prawa jest - zdaniem RPO - podstawowym zadaniem, jakie stoi przed nowym Sejmem.
Prezentując sprawozdanie za ostatni rok Zoll przypomniał, że jest ono jednocześnie podsumowaniem całej jego 5-letniej kadencji, która zakończyła się 30 czerwca. Powiedział, że w ciągu tego okresu liczba wpływających do rzecznika skarg zwiększyła się z 50 do blisko 60 tysięcy.
Zoll nadal pełni obowiązki RPO, ponieważ obecnemu parlamentowi nie udało się wybrać jego następcy. Wyborem nowego Rzecznika zajmie się już kolejny Sejm.