Zone Vision utworzy cztery kanały
Advent zainwestował 12 mln USD (48 mln zł) w spółkę Zone Vision, która przeznaczy pozyskane środki na uruchomienie czterech nowych kanałów. Fundusz chce w ciągu pięciu miesięcy zamknąć kolejną inwestycję na podobną sumę.
Uzyskane od funduszu Advent 12 mln USD (niecałe 48 mln zł) spółka Zone Vision, producent i dystrybutor programów telewizyjnych w 14 krajach, zamierza przeznaczyć na uruchomienie kolejnych czterech programów tematycznych własnej produkcji oraz poszerzenie dystrybucji. Obecnie Zone Vision nadaje osiem kanałów (m.in. Le Cinema, Reality TV, E! Entertainment), jest także dystrybutorem lub reprezentantem 15 innych kanałów (m.in. MTV, Discovery).
— Pierwszy z nowych programów ruszy we wrześniu 2001 roku — zapowiada Mirosław Grabiec, dyrektor operacyjny Zone Vision.
Możliwe fuzje
Spółka, działająca w Polsce od dziewięciu lat, sprzedaje programy do największych sieci kablowych w naszym kraju. Choć centrala znajduje się w Londynie, założycielami firmy są Polacy i ten rynek jest dla spółki jednym z najważniejszych. W 2000 roku Zone Vision osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 29 mln USD (ponad 114 mln zł), z tego około 3 mln USD (12 mln zł) wpłynęło do jej kasy z rynku polskiego. Mirosław Grabiec zapewnia, że firma jest zyskowna. Nie wyklucza w przyszłości przejęć lub fuzji z innymi graczami rynku. Według oceny dyrektora Zone Vision, w Europie działa około trzech podobnych firm produkcyjno-dystrybucyjnych, które mają mocną pozycję na różnych rynkach lokalnych, nie są jednak liderami na rynku ogólnoeuropejskim.
Nowe inwestycje
Tymczasem Advent już planuje kolejne inwestycje. Do końca roku fundusz ma wejść w 3-4 projekty. W każdy z nich Advent zamierza inwestować do 15 mln USD (prawie 60 mln zł).
— Mamy nadzieję ogłosić kolejną inwestycję w ciągu pięciu miesięcy — deklaruje Marcin Duszyński, szef polskiego działu funduszu.
Przyznaje jednak, że sytuacja na rynku wymusza na funduszach private equity i venture capital większą ostrożność, stąd inwestycje mogą ulec opóźnieniu.
— Z drugiej strony gorsza sytuacja makroekonomiczna powoduje, że więcej firm potrzebuje środków na utrzymanie poziomu usług i dalszy rozwój, co jest okazją do korzystnego ulokowania środków dla takich instytucji jak nasza — mówi Marcin Duszyński.