Żonglerka drogowym budżetem

KAP
opublikowano: 2012-07-26 00:00

W przyszłym roku wydatki na drogi będą o 5 mld zł wyższe, niż planowano. Niestety to tylko efekt opóźnień w budowie.

Resort transportu zweryfikował plan wydatków Krajowego Funduszu Drogowego (KFD), który finansuje wydatki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). W tym roku tradycyjnie rządowa instytucja nie wykona planowanego budżetu.

— Na zadania inwestycyjne w tym roku wydatkowane zostanie 21,5 mld zł, czyli około 2 mld mniej, niż planowano — informuje Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu transportu.

Znacząco natomiast rosną drogowe wydatki planowane na 2013 r. Dotychczas rząd zakładał, że przyszłoroczne inwestycje nieco przekroczą 9 mld zł, tymczasem obecnie szacuje je na 14 mld zł. Czyżby przedstawicielom drogowej branży — którzy boją się wstrzymania inwestycji — udało się wywalczyć pieniądze na kolejne projekty? Nic z tego. To po prostu efekt dotychczasowych poślizgów w budowie dróg.

— Na etapie uchwalania Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-15 planowano, że wydatki inwestycyjne w 2011 r. wyniosą około 31 mld zł, w 2012 r. — ponad 23 mld zł, a w 2013 r. — blisko 9,2 mld zł. Z powodu czynników niezależnych od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w 2011 r. faktyczne wykonanie budżetu było dotychczas niższe, niż zakładano na etapie tworzenia programu, stąd powiększenie wydatków inwestycyjnych w 2013 r. — informuje Mikołaj Karpiński.

W 2011 r. z KFD wydano faktycznie 23,6 mld zł, czyli prawie 7,5 mld zł mniej, niż planowano.

— Drogowi urzędnicy od lat żonglują budżetem, wpisując przeróżne kwoty planowanych wydatków, które zazwyczaj nie są realizowane. Tym razem wreszcie może budżet został urealniony, choć jeśli nadal budowa dróg będzie się opóźniać, to i przyszłoroczny budżet nie będzie wykonany i wydatki znów przesuną się na kolejne lata — mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.