Zostań malarzem, to pomaga na stres

POMYSŁ NA BIZNES: Kolorowanki dla dorosłych to za mało? Artimento ma zestawy dla domorosłych artystów

Moda na obrazki do samodzielnego kolorowania dotarła również do Polski. Spotkała się z dużym zainteresowaniem — zwłaszcza zestresowanych pracowników korporacji, którzy kolorując, odpoczywają. Zachęcony sukcesem kolorowanek świat poszedł krok dalej i zaproponował dorosłym malowanie obrazów dzięki numerom. Wyzwanie podjęło już ponad 50 mln osób! W Polsce temat jest jeszcze mało popularny, ale Oleksij i Jana Czerwatiukowie starają się, aby również tutaj ulubioną formą wypoczynku było własnoręczne malowanie obrazów. Przekonują, że nie potrzeba do tego talentu malarskiego — wystarczy stworzony przez nich zestaw Artimento.

NAMALUJ SOBIE PEJZAŻ:
Zobacz więcej

NAMALUJ SOBIE PEJZAŻ:

Oleksij i Jana Czerwatiukowie, założyciele Artimento, przekonują, że nie trzeba talentu, by bawić się malarstwem. Marek Wiśniewski

Hobby dla wszystkich

Co znajduje się w takim zestawie? Podobrazie ze szkicem gotowe do malowania, odpowiednio zmieszane farby akrylowe i kilka pędzli. Zaprojektowane i pomyślane tak, aby sprawiały przyjemność nawet tym, którzy nie mają talentu artystycznego. Postępując zgodnie z instrukcją, tj. nanosząc odpowiednie farby na ponumerowane pola, można stworzyć małe „dzieło sztuki”. Okazuje się, że absolutnie każdy może namalować „Romantyczną Wenecję”, „Wieczór w Paryżu” czy „Wieżę Eiffla”. Obecnie w ofercie Artimento jest ok. 30 różnych wzorów, twórcy stale jednak pracują nad rozwojem firmy i niebawem paleta powiększy się o kolejne propozycje. To dobra wiadomość dla tych, którzy już połknęli bakcyla. — Większość klientów wraca do nas ponownie po kolejne wzory. Są tacy, którzy zamówili już 12–15 sztuk i wciąż pytają o nowości! — zauważa Oleksij Czerwatiuk. Najczęściej malują i wracają po kolejne zestawy kobiety w wieku 25+. Ale wśród klientów Artimento nie brakuje też mężczyzn, którzy... kupują zestawy malarskie na prezent kobietom. W wolnych chwilach obrazy malują też Oleksij i Jana Czerwatiukowie, którzy zachęcając do kupna swoich produktów, są w 100 proc. pewni, że to doskonały pomysł na spędzenie wolnego czasu.

Elastyczny outsourcing

Wolnych chwil nie mają jednak za dużo, ponieważ codzienna praca nad zaistnieniem marki w świadomości odbiorców i jej rozwojem pochłania ich absolutnie.

Zaczynając przygodę z Artimento w 2014 r., założyciele nie mieli doświadczenia w sprzedaży internetowej, zatem swój biznes tworzyli od zera, ucząc się w trakcie tego procesu.

— Większość prac przygotowawczych do startu firmy wykonaliśmy sami. Tylko niektóre czynności, np. graficzne opracowanie logotypu lub szatę graficzną sklepu internetowego, zleciliśmy specjalistom z branży — wspomina Oleksij Czerwatiuk. Sami zbadali i zdefiniowali grupę docelową, sami dopasowali do niej komunikację, ofertę i działania marketingowe. Sami za to wszystko zapłacili, inwestując oszczędności w kwocie 50–60 tys. zł. Teraz jednak nie chcą działać sami i gros prac zlecają na zewnątrz. Z usług firm outsourcingowych korzystają przy: reklamie w sieci, rachunkowości, magazynowaniu i wysyłce produktów, odbiorze telefonów i korespondencji e-mailowej, oprogramowaniu i wsparciu technicznym sklepu internetowego.

— Na etat nie zatrudniamy nikogo, ale tak naprawdę dla Artimento pracuje zespół kilkudziesięciu osób z różnych miast Polski — zauważają właściciele, którzy zgodnie twierdzą, że ten model pozwala im działać elastycznie i sprawdza się doskonale. Z większością partnerów outsourcingowych i serwisów rozliczają się na zasadzie odsetek od sprzedaży lub od liczby wysłanych sztuk, dlatego bieżące koszty firmy mieszczą się w granicy 15–20 proc. przychodu.

W planach rynki europejskie

Zlecenie większości prac podwykonawcom nie sprawia, że zadaniem właścicieli jest jedynie odcinanie kuponów. Choć jest ich tylko dwoje, dla porządku bardzo precyzyjnie podzielili się rolami. Oleksij odpowiada za produkcję, logistykę i całość infrastruktury sklepu internetowego, Jana zaś jest „dyrektorem kreatywnym”, do którego zadań należą marketing, reklama i media społecznościowe. Cieszą się coraz większym zainteresowaniem nowatorską ofertą i planują przyszłość, a w niej m.in. wejście na rynki europejskie czy zaistnienie w jednej z największych sieci handlowych w Polsce.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu