W tym tygodniu mają zapaść decyzje w sprawie przyszłości ZPO Odra. W grę wchodzi likwidacja bądź przeniesienie zakładu. Wiele wskazuje na to, że bez względu na wybrane rozwiązanie zarobi na tym Michał Gdaniec, który od pewnego czasu inwestuje w zakład.
Wszystko wskazuje na to, że wkrótce Zakłady Przemysłu Odzieżowego Odra mogą przestać istnieć, a Michał Gdaniec, jedyny inwestor, który wyłożył na zakład 1 mln zł, nieźle na tym zarobi.
Terenami Odry interesuje się ECE, niemiecki deweloper, który utworzył z miastem Szczecin spółkę o nazwie Centrum Handlowe Polska 1 w celu budowy Galerii Kaskada. Miasto wniosło do niej aportem grunty o powierzchni 9,8 tys. mkw. Obecnie ECE negocjuje z Michałem Gdańcem zakup należącej do ZPO Odra 1000-metrowej działki, na której firma prowadzi działalność produkcyjną. Jej zakup jest warunkiem rozpoczęcia inwestycji. Co zatem będzie z 200-osobową załogą i co stanie się z zakładem? Mówi się, że po Odrze nie zostanie żadna nitka... Grunt przejmie ECE, a budynek pójdzie do rozbiórki. Możliwe jest jednak, że firma przeniesie się na obrzeża miasta.
— Obecnie nic nie mogę powiedzieć, bo z panem Gdańcem dopiero będziemy rozmawiać o nowych inwestycjach i o rozwoju zakładu. Wiem, że teren, na którym stoi budynek, ma stać się własnością ECE — mówi Wiesława Hoffmann, prezes ZPO Odra.
Michał Gdaniec ma być w Szczecinie w tym tygodniu. Wówczas zapadną konkretne decyzje.
— Do 15 września Michał Gdaniec ma przedstawić plan dalszego finansowania i rozwoju zakładu — mówi Krystyna Szypuła, szefowa związków zakładowych Odry.
Nikt nie chce ujawnić, ile ECE ma zapłacić Odrze za grunty.
— Tereny położone w centrum miasta kosztują 0,5-4 tys. zł za 1 mkw. Warunki stawia jednak sprzedający, więc tylko on może powiedzieć, za ile sprzeda swój grunt — mówią przedstawiciele biur nieruchomości w Szczecinie.
— Odra sama decyduje o tym, czy chce przekazać tereny i budynek przyszłemu inwestorowi. Spółka pracownicza nie może zostawić załogi. Musi otrzymać nową lokalizację lub pieniądze na nowy budynek — twierdzi jeden z prawników UM w Szczecinie.
Czy tak postąpi spółka pracownicza i powiązany wewnętrznymi umowami inwestor? Mówi się, że za sprzedanie terenów ZPO Odra ma spłacić Michała Gdańca, z którym jest powiązana wewnętrznymi umowami. Ta sprawa i finanse Odry są przedmiotem badań Centralnego Biura Śledczego i prokuratury. W układzie własnościowym Michał Gdaniec nie istnieje. ZPO Odra należą w 50 proc. do spółki pracowniczej oraz w 50 proc. do Romana Janowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej.
Michał Gdaniec jest dla prasy niedostępny. Przebywa w Niemczech, gdzie prowadzi interesy. Nie wiadomo więc, czy i jakie porozumienia wiążą go z Romanem Janowskim.