Kwota przekazanych polskim beneficjentom środków z funduszy strukturalnych do końca roku wyniesie ok. 2,5 mld zł - twierdzi dyrektor Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego Piotr Żuber.
"Na koniec października br. było to blisko 1,5 mld zł. W przyszłym roku resort rozwoju planuje przekazanie beneficjentom programów współfinansowanych z funduszy strukturalnych ok. 10-12 mld zł" - mówił Żuber na piątkowym seminarium "Absorpcja funduszy strukturalnych", zorganizowanym przez Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych.
Przedstawiciel resortu rozwoju poinformował także, że Bruksela do końca roku przekaże Polsce z funduszy strukturalnych ok. 1,3 mld euro tytułem płatności zaliczkowej na przyszłe okresy oraz ok. 200 mln euro z tytułu tzw. płatności okresowej na 2005 r.
Teza o powolnym wykorzystaniu przez Polskę środków z funduszy strukturalnych UE nie znajduje uzasadnienia - uważa Żuber. Dodaje, że doświadczenia w zakresie wykorzystania środków UE w pierwszych dwóch latach wdrażania funduszy strukturalnych pokazują, że tempo wydatkowania w krajach tzw. starej UE i nowej UE jest na podobnym poziomie.
Zgodnie z aktualnymi danymi MRR, prace resortu koncentrują się obecnie na wykorzystaniu 12,8 mld euro przyznanych Polsce na lata 2004-2006 przez KE w ramach pomocy finansowej z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego.
Około 4,25 mld z przyznanych Polsce środków zostało już zakontraktowane (objęte umowami pomiędzy beneficjentami pomocy a jednostkami administracji, rozdysponowującymi unijne środki), ale tylko 370 mln euro wydatkowane, czyli przesłane na konta beneficjentów.
Resort chce do końca 2005 r. przesłać Komisji Europejskiej (KE) wnioski płatnicze z rozliczonych projektów łącznie na 300 mln euro.
Żuber podkreśla, że po powolnym starcie programów finansowanych z funduszy strukturalnych, następuje "geometryczny przyrost rozliczania" projektów realizowanych w ramach tych programów. Obecnie jest to wzrost w tempie ok. 500 mln zł miesięcznie.
Zgodnie z procedurami unijnymi, środki przyznane Polsce na lata 2004-2006 muszą zostać wydatkowane, tj. przekazane na konta beneficjentów, do końca 2008 r. W przeciwnym razie wrócą do Brukseli.
Jak ocenia Żuber, ok. lipca 2006 r. (wyliczenie na podstawie trendu statystycznego) w Polsce zostanie osiągnięty bezpieczny minimalny poziom wydatków w ramach programów współfinansowanych z UE, który konieczny jest do wykorzystania całej przyznanej przez Brukselę na lata 2004-2006 kwoty. Za poziom taki Żuber uznaje ok. 23,5 proc. środków wydanych w stosunku do całości przyznanych.
Wykorzystaniu unijnych pieniędzy sprzyja jego zdaniem kilka czynników. Po pierwsze - następuje stopniowo proces uczenia się procedur funkcjonowania programów przez administrację i beneficjentów.
Po drugie - powiększana jest administracja zaangażowana w proces wykorzystania pieniędzy z UE, co przyspiesza wdrażanie i rozlicznie projektów. Wreszcie - istnieje bardzo duże zainteresowanie polityczne sprawą unijnych środków.