Postojowe czy subwencje finansowe były kluczowymi elementami tarczy antykryzysowej przyznawanej mniejszym firmom w najtrudniejszym okresie pandemii koronawirusa. W niektórych sytuacjach beneficjenci muszą zwracać część wsparcia. Rząd postanowił jednak być hojny i zwolnić firmy z tego obowiązku. Prace nad stosownymi przepisami są na ukończeniu.

Zobowiązania wygasną
Świadczenie postojowe wysokości 2 tys. zł to wsparcie dla przedsiębiorców, u których z powodu pandemii doszło do przestoju w pracy, a przychody spadły o 15 proc. Wypłaca je Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Postojowe można otrzymać maksymalnie trzy razy. Trzeba jednak zwrócić pieniądze, jeżeli zostały wypłacone nienależnie, czyli np. na podstawie fałszywych dokumentów, oświadczeń, innego wprowadzenia organu w błąd, ale również gdy pomyli się sam ZUS i wypłaci je osobie nieuprawnionej. Okazało się, że takich spraw jest dość dużo i ZUS ma z nimi sporo pracy. Sęk w tym, że w wielu przypadkach chodzi o stosunkowo niewielkie kwoty, a biurokracja przy ich oddawaniu doskwiera zarówno firmom, jak też ZUS-owi. Dlatego Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zaproponowało zmiany, dzięki którym z mocy prawa będą wygasać zobowiązania przedsiębiorców z tytułu postojowego, które nie są objęte układem ratalnym, ich egzekucja okazała się bezskuteczna bądź osoba zobowiązana do zwrotu zmarła. Wygasnąć mają jednak małe należności na rzecz państwa – nieprzekraczające 160 zł.
„ZUS obsługuje obecnie dużo spraw, w których świadczeniobiorcy zobowiązani są do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń postojowych, które są przez nich stopniowo spłacane. Niejednokrotnie są to przypadki, w których do spłacenia pozostają niewielkie kwoty powodujące trudności w dochodzeniu. Wygaśnięcie z mocy prawa kwot nienależnie pobranych świadczeń oznacza, że ZUS nie będzie zobligowany do ich dochodzenia, należność bowiem przestaje istnieć i ZUS nie będzie wydawał decyzji w tym zakresie” - czytamy w uzasadnieniu projektu.
Dłuższy termin na spłatę
Kolejny gest rządu wobec przedsiębiorców ma dotyczyć tzw. tarczy finansowej 2.0. obowiązującej od początku 2021 r. Tarcza jest realizowana przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) na rzecz firm, które musiały zawiesić lub ograniczyć działalność z powodu pandemii. Część firm musi jednak zwracać różnicę (nadwyżkę subwencji finansowej) między kwotą otrzymaną na podstawie prognozowanej wysokości spadku przychodów oraz kosztów stałych a kwotą, która byłaby przyznana według rzeczywistych danych finansowych. Przedsiębiorcy mieli termin na dokonanie tego zwrotu do 15 marca. Jak się okazało, wielu tego z różnych przyczyn nie uczyniło. Dlatego Rada Ministrów zamierza przedłużyć termin do 30 czerwca 2022 r. W tym celu ma być podjęta stosowna uchwała rządu.
„W związku z powyższą zmianą decyzje PFR dotyczące rozliczenia subwencji zostaną wydane nie później niż do 30 lipca 2022 r.” - czytamy w komunikacie PFR.
taką kwotę z tzw. tarczy finansowej 2.0 miał wypłacić PFR 47,6 tys. mikro, małych i średnich firm