ZUS sam się zinformatyzuje

ZUS zamierza iść ścieżką, którą wytycza minister cyfryzacji: mniej wydawać na rynku IT i więcej robić samodzielnie.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), który jest jednym z kluczowych zamawiających z publicznego segmentu rynku informatycznego, odkrywa karty. Nie są one najlepsze dla firm IT. ZUS zamierza zmienić sposób, w jaki się informatyzuje. Państwowy ubezpieczyciel ma ambicje więcej robić sam, mniej wydawać na zewnętrznych dostawców i dzielić gigantyczne zamówienia na mniejsze części. — Sytuacja w IT, którą zastaliśmy, była bardzo trudna.

Przeprowadziliśmy audyt i chcemy uczynić ją bardziej transparentną — mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Audyt i prace nad nową strategią w obszarze IT spowodowały, że w ostatnich miesiącach ZUS zdecydowanie mniej zamawiał na rynku i wstrzymał kluczowe przetargi. Prace nad nimi ruszą w przyszłym roku. Michał Możdżonek, członek zarządu ZUS odpowiedzialny za IT, zapewnia, że kończą się prace nad SWIZ do kluczowego zamówienia na firmę, która zajmie się utrzymaniem systemu centralnego ZUS. — Chcemy na ten cel wydać 200-300 mln zł — mówi Michał Możdżonek. To oznacza, że ZUS zamierza mocno zredukować wydatki na utrzymanie centralnego

systemu. Do tej pory wartość czteroletniego kontraktu była wyceniana na 600-700 mln zł. O zamówienie ubiegają się cztery firmy: Asseco Poland, Atos, Comarch i HP.

Równolegle postępowaniem na utrzymanie systemu ZUS rozpisałprzetarg na jego rozwój. Wszystko wskazuje na to, że nie zostanie on rozstrzygnięty w dotychczasowejformule. Zakład zamierza podzielić to zamówienie na

czę-

[FOT. ARC]

mniejsze ści. Ono także trafi na rynek.

zWedług Michała Możdżonka, budżet obecnej umowy, która wygasa w drugiej połowie 2017 r., nie został wykorzystany w całości — nadal do wydania jest około 150 mln zł. — Prace nad realizacją projektów trwają 6-9 miesięcy. Stoimy na stanowisku, że jeśli zlecimy je wykonawcom przed datą zakończenia umowy, to mogą one być przez nich wykonane — mówi członek zarządu ZUS. Jego ambicją jest zwiększenie własnych sił programistycznych ZUS. Choć zakład zatrudnia około 1,2 tys. osób zajmujących się IT, to musi posiłkować się zewnętrznymi dostawcami. Jest to skutek braku kompetencji w wielu obszarach programistycznych. Dlatego

KLUCZOWE WYZWANIA:

Informatyka wyrasta na jeden z kluczowych obszarów działalności ZUS, na którego czele stoi prof. Gertruda Uścińska. Bez IT nie da się przeprowadzić żadnej większej zmiany, a tych w nadchodzącym roku będzie sporo: od waloryzacji świadczeń po podniesienie wieku emerytalnego.

też ubezpieczyciel chce postawić na kształcenie kadr, podnieść im płace, jednocześnie redukując zatrudnienie oraz budować w mniejszych ośrodkach miejskich, gdzie wynagrodzenia w branży IT nie są tak wysokie jak w Warszawie,

centra kompetencyjne. Wszystko po to, by jak najwięcej w obszarze IT móc robić samemu. — W ostatnimczasie zbudowaliśmy własnymi siłami dwa rozwiązania IT, w tym do elektronicznego zajmowania rachunków bankowych — mówi Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS ds. finansowych. Michał Możdżonek zastrzega, że celem ZUS nie jest walka z Asseco. Podkreśla, że wbrew potocznej opinii, rzeszowska firma nie jest już największym

beneficjentem zamówień w ZUS. Ubezpieczyciel więcej wydaje na zakup licencji i sprzętu u takich globalnych gigantów, jak IBM czy Microsoft. Dlatego zamierza szukać w tym obszarze znacznych oszczędności. Preludium do tego było unieważnienie przetargu o wartości 155 mln zł na modyfikację platformy mainframe. Wygrał go IBM. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / ZUS sam się zinformatyzuje