Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wytoczył ciężkie działa przeciwko pomysłom zwolnienia najmniejszych przedsiębiorców ze składek na ubezpieczenia społeczne (tzw. dobrowolny ZUS). Koncepcje takie w ostatnim czasie formułowali przedstawiciele niektórych partii politycznych (np. Konfederacji czy Trzeciej Drogi). Konfederacja wniosła nawet do Sejmu swój projekt ustawy o dobrowolnym ZUS, który został skierowany do pierwszego czytania.
Dobrowolny ZUS był jednym z postulatów zgłaszanych w trakcie niedawnej kampanii wyborczej do parlamentu. Część polityków przekonywała, że najmniejszym przedsiębiorcom należy ulżyć w ten sposób, żeby to oni sami decydowali czy chcą płacić składki na ZUS, czy nie. Niejednokrotnie o tej koncepcji mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL (obecnie wicepremier i szef MON). Co ciekawe, pomysł ten nie przypadł do gustu niektórym organizacjom biznesowym. Krytykowała go np. Federacja Przedsiębiorców Polskich.
Teraz niezwykle krytyczną opinię wystawił główny interesariusz, czyli ZUS. W jego imieniu pod stanowiskiem podpisał się członek zarządu Mariusz Jedynak.
Główna teza opinii: dobrowolny ZUS, czyli likwidacja przymusu ubezpieczenia, narusza istotę kształtowanego przez dziesięciolecia systemu ubezpieczeń społecznych. Zarząd zakładu spodziewa się, że bardzo wielu przedsiębiorców zdecyduje się skorzystać z okazji i nie będzie chciało składek płacić, co miałoby wynikać z „preferowanej bieżącej konsumpcji oraz chęci inwestowania w bieżącą działalność i rozwój”.
Najważniejszym skutkiem dobrowolnego ZUS byłyby ubytki finansowe w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Gdyby zwolnienie weszło w życie od 2025 r., to przy założeniu skorzystania z niego przez 25 proc. przedsiębiorców (400 tys. osób), roczne straty dla FUS wyniosłyby 4,2 mld zł. Gdyby składki przestało płacić 90 proc. przedsiębiorców (1,4 mln osób) – straty sięgnęłyby 15,6 mld zł rocznie.
Wiceprezes ZUS podkreśla, że skutkiem tego byłoby zmniejszenie wydatków na emerytury i renty oraz świadczenia chorobowe i wypadkowe dla wszystkich ubezpieczonych. Natomiast przedsiębiorcy korzystający z dobrowolnego ZUS nie mieliby świadczeń emerytalnych i rentowych oraz w razie choroby czy wypadku. „Wejście w życie ustawy pociągnie za sobą także brak świadczeń na wypadek śmierci, brak renty rodzinnej dla uprawnionych członków rodziny (dzieci, współmałżonek), brak zasiłku pogrzebowego dla przedsiębiorcy, brak ochrony w razie bezrobocia” - czytamy w opinii Mariusza Jedynaka.
Ostrzega, że dobrowolny ZUS nasili zjawisko pozornego samozatrudnienia.
„Należy liczyć się z tym, że niektórzy pracodawcy, chcąc ograniczyć koszty i zwiększyć zyski, będą mogli wymuszać przejście z etatu na działalność gospodarczą. Z drugiej strony pracownicy, nie myśląc o problemie zabezpieczenia emerytalnego, będą również zainteresowani uzyskaniem wyższego wynagrodzenia netto” - czytamy w stanowisku kierownictwa ZUS.
Domagamy się dobrowolnego ZUS-u dla przedsiębiorców. Jeżeli chcemy, żeby ten rok nie stał pod znakiem upadku setek tysięcy polskich, małych firm rodzinnych, to musi zostać wprowadzony dobrowolny ZUS.
„Dobrowolny ZUS” dla przedsiębiorców to niewłaściwe rozwiązanie, które nie jest korzystne zarówno dla finansów publicznych, jak i dla samych przedsiębiorców. Oznacza istotnie mniejsze wpływy do FUS, przy równoczesnym braku zabezpieczenia emerytalnego dla takich osób
tylu indywidualnych przedsiębiorców płaciło za siebie składki na ubezpieczenia społeczne w 2022 r.
taki odsetek pytanych przedsiębiorców jest zainteresowanych dobrowolnym ZUS
tyle wyniósł przypis składek na ubezpieczenia emerytalne w 2022 r. Wydatki na emerytury wyniosły 9,8 mld zł
to przypis składek na ubezpieczenia rentowe w 2022 r. Na renty wydano 1,4 mld zł
